"Gra o tron" oficjalnie trafi do kin. Opowie historię, na którą wszyscy czekali

natemat.pl 2 godzin temu
Westeros szykuje się do podboju wielkiego ekranu. Warner Bros. oficjalnie ujawniło roboczy tytuł pierwszego kinowego filmu ze świata "Gry o tron" – produkcja ma opowiedzieć historię legendarnego zdobywcy Aegona Targaryena. Jedno jest pewne: znowu zobaczymy smoki w akcji.


"Gra o tron", na podstawie kultowych powieści George'a R.R. Martina, przez osiem sezonów biła rekordy popularności i zgarnęła dziesiątki nagród Emmy. Siedem lat po emisji ostatniego odcinka Warner Bros. postanowiło wprowadzić Westeros do kin – choć wcześniej trafi ono także na scenę teatralną, gdzie opowiedziana zostanie historia rebelii Roberta przeciwko Szalonemu Królowi.

Film "Gra o tron" staje się faktem. Opowie o Aegonie Zdobywcy


Studio ujawniło właśnie roboczy tytuł pierwszego pełnometrażowego filmu osadzonego w tym uniwersum: "Game of Thrones: Aegon's Conquest" (czyli tłumacząc na polski: "Gra o tron: Podbój Aegona"). Informacja została ogłoszona podczas prezentacji Warner Bros. na CinemaCon w Las Vegas. Nazwa może się jeszcze zmienić – produkcja znajduje się bowiem na bardzo wczesnym etapie i w ramach planów studia na 2027 rok oraz kolejne lata.

O samym projekcie wciąż wiadomo niewiele. Film ma opowiadać historię Aegona I Targaryena, legendarnego zdobywcy, który – przy dużej pomocy smoków – jako pierwszy zjednoczył Siedem Królestw Westeros. Znany jako Aegon Zdobywca żył około 300 lat przed wydarzeniami z "Gry o tron" oraz mniej więcej 100 lat przed początkiem "Rodu smoka". Będzie to pierwsza ekranowa opowieść poświęcona tej postaci.

Dalsza część artykułu poniżej.

Jego historia została szczegółowo opisana w książce "Ogień i krew" George'a R.R. Martina, przedstawiającej dzieje kolejnych władców z rodu Targaryenów. To właśnie Aegon stworzył Żelazny Tron – symbol władzy w Westeros – wykuwając go z mieczy pokonanych wrogów. Rządził u boku swoich dwóch siostrzanych żon i królowych, Visenyi oraz Rhaenys. Po jego śmierci władzę przejęli jego potomkowie, a imię Aegon wielokrotnie powracało w historii dynastii.

Za scenariusz filmu odpowiada Beau Willimon, znany jako showrunner serialu "House of Cards" oraz współtwórca hitu Andor. Reżyser i obsada nie są jeszcze znane.

"Game of Thrones: Aegon's Conquest" na pewno powstanie?


Niektórzy obawiają się, iż przyszłość filmu może stać pod znakiem zapytania z powodu planowanej sprzedaży Warner Bros. jeżeli dojdzie do fuzji z Paramount Skydance – które na ostatniej prostej wygryzło Netfliksa – nowy zarząd może zdecydować się na skasowanie części zapowiedzianych produkcji.

Z drugiej strony – jak zauważyło wcześniej "Variety" – "Gra o tron" to jedna z największych marek w katalogu studia, a prezes Paramountu David Ellison zapowiada wypuszczanie choćby 30 filmów kinowych rocznie po sfinalizowaniu transakcji. To oznacza, iż nowe franczyzowe tytuły będą na wagę złota. Sama obecność projektu na CinemaCon sugeruje też, iż – przynajmniej na tym etapie – jego realizacja wydaje się dość pewna.

Sam ród Targaryenów od lat pozostaje w centrum zainteresowania widzów – to na nim opiera się serial "Ród smoka" (który latem wraca z trzecim sezonem) oraz ostatni hit HBO z Westeros, czyli "Rycerz Siedmiu Królestw", wznowiony na drugi sezon.

Idź do oryginalnego materiału