Choć fani „Gry o tron” najbardziej domagają się zapowiadanego od lat przedostatniego tomu książkowej sagi, o jednym ze spin-offów serialu mówi się adekwatnie od finału w 2019 roku. Czy jest szansa, iż jeszcze powstanie?
Temat serialu o przygodach Jona Snowa z „Gry o tron” od lat ciągnie się za Kitem Haringtonem – i choć aktor zapewniał po drodze, iż do roli ostatniego Targaryena już nie wróci, najnowsze wieści sugerują coś zupełnie innego.
Gra o tron – Kit Harington wróci do Jona Snowa?
W maju dowiedzieliśmy się, iż spin-off o przygodach Jona Snowa może jeszcze powstać, a najnowsze wieści pozwalają na jeszcze większy optymizm. Podczas występu w podcaście „Happy Sad Confused” Kit Harington przyznał, iż choć z początku nie był przekonany do pomysłu, dystans, którego nabrał do postaci i całego świata Westeros, skłania go do innych wniosków.
— Pracowaliśmy nad tym przez jakieś dwa lata. przez cały czas uważam, iż istnieje możliwość, by coś z tego wyszło. Gdybym w to nie wierzył, w ogóle nie zabierałbym się za ten projekt. Od samego początku byłem jednak bardzo stanowczy – podobnie jak HBO i George R.R. Martin – i mówiłem: „Jeśli nie znajdziemy adekwatnego pomysłu, nie róbmy tego. Lepiej będzie odpuścić”.
Po jakimś czasie zastanawiania się nad tym w dużej mierze to ja powiedziałem: „To nie jest do końca adekwatna historia”. Ale teraz, po tym jak zająłem się wieloma innymi rzeczami, czuję się znacznie swobodniej z tą postacią i tym światem, a także z tym, jakie miejsce zajmują one w tej chwili w moim życiu.
Warto zdroworozsądkowo przypomnieć, iż choćby jeżeli HBO, Harington i Martin rzeczywiście debatują nad serialem o Jonie Snow, minie jeszcze sporo czasu, nim zobaczymy jakiekolwiek efekty.
O najbliższej przyszłość świata „Gry o tron” mówił ostatnio Casey Bloys, czyli szef HBO. Wyjawił, czy stacja ma jakiekolwiek plany wobec kultowego uniwersum fantasy – poza rzecz jasna 2. sezonem „Rycerza Siedmiu Królestw” i wielkim finałem „Rodu smoka”. Sprawdźcie, co takiego powiedział.














