Górniak nie mogła powstrzymać łez. Zdradziła, iż straciła ciążę. "Miałby siostrę"

gazeta.pl 2 godzin temu
Edyta Górniak od lat uchodzi za jedną z najpopularniejszych polskich piosenkarek. Choć cieszy się sporym gronem fanów, na co dzień strzeże swojej prywatności. Wyjątek zrobiła w nowym dokumencie poświęconym jej życiu. Jak się okazuje, przed kilkoma laty była w ciąży.Na platformie SkyShowtime pojawił się dokument poświęcony życiu i karierze Edyty Górniak. Produkcja pokazuje zarówno jej drogę artystyczną, jak i prywatne momenty z życia. Już w pierwszym odcinku dokumentu wokalistka zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie.
REKLAMA






Zobacz wideo

Doda wspomina konflikty z Górniak i Steczkowską. "Wiem, iż oberwała rykoszetem"



Edyta Górniak podzieliła się poruszającym wspomnieniem. "Miałby siostrę"W trakcie nagrań Edyta Górniak opowiedziała o wydarzeniu sprzed kilku lat, które do tej pory nie było publicznie znane. Okazało się, iż w przeszłości była w kolejnej ciąży. W pewnym momencie, oglądając archiwalne zdjęcia z wizyty w programie "Dzień dobry TVN" z 2018 roku, wokalistka nie była w stanie powstrzymać emocji. Ujawniła, iż w tamtym okresie spodziewała się dziecka. - Allan tego nie wie, ale tutaj, kiedy byliśmy wtedy w TVN gośćmi, ja byłam w ciąży. Miałby siostrę - wyznała. Słowa te wypowiedziała ze łzami w oczach.Chwilę później dodała, iż wspomniane zdjęcie ma dla niej szczególne znaczenie, ponieważ przypomina jej o tamtym czasie. - Lubię to. Lubię te zdjęcia. Bo na tym zdjęciu przez kilka chwil mam dwoje dzieci - podsumowała. Zdjęcia z okresu, o którym mowa, zobaczycie w naszej galerii:Edyta Górniak podzieliła się poruszającym wspomnieniem. Otwórz galerięEdyta Górniak o współpracy z synem. "Mamy trudne rozmowy"Jedną z gwiazd Sylwestrowej Mocy Przebojów w Toruniu w 2025 roku była Edyta Górniak. Na scenie towarzyszył jej syn Allan Enso. W jednym z wywiadów wokalistka przyznała, iż kooperacja między nimi wcale nie jest łatwa. - Ja nie lubię pracować z moim synem i on nie lubi pracować ze mną - wyznała. Mimo to często można zobaczyć ich razem na scenie. - On jest po prostu bardzo zdolny i bardzo gwałtownie łapie to, co ja mu opowiadam o swoim wyobrażeniu, no bo ja technologicznie nigdy nie miałam cierpliwości do komputerów, do programów, do jakichś oprogramowań - tłumaczyła Górniak.Jak się okazuje, napięcia wynikają głównie z różnicy wizji artystycznych. - On ma swoją koncepcję. Jest artystą, twórcą, więc po prostu chciałby po swojemu, no a ja chciałabym po swojemu (...). Jak już się złapiemy, to jest super, no ale czasem mamy trudne rozmowy - dodała.
Idź do oryginalnego materiału