GODSPEAR - Turn to The light (2026)

powermetal-warrior.blogspot.com 11 godzin temu

Wokalista Konstantin Naumenko jest dobrze znany fanom power metalu. To jego głos można usłyszeć w zespołach Titanium czy Sunrise. Od 2023 roku udziela się w międzynarodowym Godspear – kolejnym młodym i ambitnym projekcie, który próbuje swoich sił w symfonicznym power metalu. Muzycy mierzą wysoko, chcąc dorównać takim formacjom jak Rhapsody, Majesty of Revival czy Blind Guardian. Zespół tworzą doświadczeni artyści, co wyraźnie przekłada się na poziom debiutanckiego albumu.

„Turn to the Light”, który ukazał się 10 kwietnia, to bez wątpienia pozycja warta uwagi.
Grupa stawia na klasyczne podejście do gatunku, oparte na sprawdzonych rozwiązaniach i chwytliwych, melodyjnych motywach. Muzyka jest podniosła, pełna energii, przebojowości i pasji. Konstantin doskonale odnajduje się w tej stylistyce – słychać u niego inspiracje Fabio Lione czy Michaelem Kiske, a jego warunki wokalne świetnie pasują do takiego grania. Mocnym filarem zespołu jest również gitarzysta Dimitryi Pavlovskyi, który sięga po klasyczne patenty, przywołujące klimat lat 90. Choć całość prezentuje się bardzo solidnie, do absolutnego ideału jeszcze nieco brakuje.

Materiał jest spójny i dopracowany – na płycie znajdziemy osiem utworów, które łącznie dają około 46 minut muzyki. Album otwiera dynamiczny i chwytliwy „Till the End of Time”, przywodzący na myśl Insanię, Sunrise czy Rhapsody. Brzmi oldschoolowo, jakby powstał w latach 90., co stanowi jego duży atut. Dalej mamy rozpędzony i melodyjny „So They Say” – pozytywny, choć nieco brakuje mu mocy i świeżości. Na pochwałę zasługuje „Eye of the Storm”, napędzany pomysłowym motywem gitarowym – to klasyczny power metal w najlepszym wydaniu.

Echa Edguy można odnaleźć w nastrojowym, nieco lżejszym utworze tytułowym „Turn to the Light”, gdzie klawiszowiec Xavier daje popis swojej wyobraźni. Z kolei spokojniejszy „Where Sorrows Die” wyraźnie nawiązuje do twórczości Blind Guardian. Elementy Rhapsody i Dark Moor pobrzmiewają w „The Reaper’s Scythe” – to kolejny interesujący i dobrze skonstruowany kawałek. Album zamyka siedmiominutowy „Distant Shore”, utwór rozbudowany i klimatyczny, stanowiący bardzo udane podsumowanie całości.


Fani Rhapsody, Majesty of Revival czy Sunrise, gustujący w radosnym, symfonicznym power metalu, z pewnością powinni zainteresować się debiutem Godspear. Zespół gra z pasją i zaangażowaniem, choć momentami brakuje jeszcze pewności siebie oraz bardziej wyrazistych, zapadających w pamięć hitów.

Ocena: 8/10
Idź do oryginalnego materiału