Gillian Anderson kradnie show w nowym thrillerze Netflixa. Reżyserski powrót Bena Afflecka nie przekonał jednak krytyków
Zdjęcie: (Fot. materiały prasowe)
Tytuł nowego thrillera Netflixa z Benem Affleckiem po obu stronach kamery to rzekomo nawiązanie do bestii wewnątrz każdego z nas. Pewnego dnia kandydat na burmistrza Los Angeles wraz z żoną odbierają szokujący telefon z informacją o porwaniu syna. Próbując zebrać pieniądze na okup, napotykają jednak złowieszcze zagrożenie, które może ujawnić ich sekrety i zniszczyć ich życie. Wydawało się więc, iż film ma wszystko, czego potrzeba, aby stworzyć trzymający w napięciu thriller: gwiazdorską obsadę (w filmie występuje również Kerry Washington i Gillian Anderson), fabułę opartą na walce z czasem oraz skomplikowane dylematy skupione wokół pieniędzy, władzy i ambicji. Co zatem poszło nie tak?







