Niestety spełniły się najgorsze przypuszczenia i tom jest kopią jednego z wydań dość słabej niemieckiej serii Lustiges Taschenbuch Abenteuer.
- Okładka - rys. Andrea Freccero
- Paperino e le vacanze avventurose - 28 stron
- Zio Paperone e i talleri migranti - scen. Rodolfo Cimino, rys. Giulio Chierchini - 27 stron - reprint z MAM 3
- Nonna Papera e la fattoria della savana - rys. Stefano Intini - 17 stron
- Topolino e il fiore magico - scen. Guido Martina, rys. Massimo De Vita - 34 strony - reprint z MGG 22
- Il tesoro di Sierra Leone - 50 stron - reprint z KG 2000-04 i MAM 11
- Minni e i bracciali del Kathakali - 16 stron
- Zio Paperone e le scimmie arboricole - rys. Luciano Gatto - 26 stron - reprint z GP 171
- Topolino e il monastero d'oro - scen. Giorgio Pezzin - 41 stron
- Avvisi ignorati - 1 strona
- Inseguimento a bassa quota - 4 strony
- Zio Paperone e il passaggio a Nord-Est - scen. Rodolfo Cimino, rys. Giulio Chierchini - 37 stron
- Cercatori d'oro - 1 strona - reprint z MAM 19
- Topolino e il ranch di New West - 30 stron - reprint z MAM 40
Lata 2025-2026 można określić w przypadku Gigantów jednym prostym wyrażeniem: jest to czas rozmieniania się na drobne. Mieliśmy dość dobrą ofertę Gigantów, ale z nieznanych przyczyn postanowiono wywrócić wszystko na głowę. Wyrzucić Agentów i detektywów oraz Galaxy z Extra, ponownie Mamut stał się kopią MegaGiga, a Premium, które do tej pory wyglądało dobrze, nie licząc wielkiej afery z Superkwękiem, teraz staje się kopią Extra. My, fani, jakoś sobie poradzimy. Ale wyobraźcie sobie, iż teraz macie tłumaczyć przeciętnemu czytelnikowi, czym się różnią poszczególne serie?
Kwietniowy tom nie tylko nie wyróżnia się objętością czy nietypowym sposobem wydania, ale też jest po prostu wyjątkowo średnią publikacją. Jego problemem nie jest tylko, iż w ponad połowie składa się z komiksów wydanych w Polsce, ale w większości są to historie nie tak dawno temu u nas wydane, a rekordzistą jest opowieść zamykająca tom, która ukazała się po polsku ledwie dwa lata temu. Trudno też znaleźć wybitnie dobre komiksy, trochę ciekawiej wygląda klasyczny komiks Cimino i Chierchiniego o Sknerusie, komiks Martiny i De Vity o Mikim też jest niezły, tak samo jak wydana już dwukrotnie w Polsce opowieść o Sknerusie, Kwakerfellerze i Bratach Be, ale to tylko pojedyncze wyjątki.
Zabawne, ale jednocześnie smutne, jest to, iż zdecydowanie bardziej "premium" wydaniem jest nowy Gigant Poleca Extra z pierwszymi historiami o Doubleducku. Jest to zresztą tom, który w Niemczech pojawił się w ramach LTB Premium. Niestety w tym momencie trzeba zapytać, czy leci z nami pilot, bo mimo poprawy jakości redakcji i korekty w ostatnich miesiącach w Gigantach, to niestety przez cały czas nie wygląda na to, żeby Egmont miał jakikolwiek plan i wszystko wygląda jakby było przygotowywane na łapu-capu.
źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont
