GIEDROYC. Trzy pytania do ANNY BERNHARDT

angora24.pl 10 godzin temu

1. Trwa Rok Jerzego Giedroycia, również 20 lat temu obchodziliśmy Rok Redaktora „Kultury”. Leopold Unger powiedział wtedy Paryskiemu nie-co-dziennikowi, iż Giedroyc stał się ogromnym wyrzutem politycznym i moralnym tego, co się dzieje w Polsce, iż postawił Polaków przed lustrem i kazał im się oglądać, a ten obraz nie był taki ładny i bardzo się nie zmienił. A dziś – czy ten obraz się zmienił?

– Nie był taki ładny w wielu momentach naszej historii… Ale za każdym razem inaczej. Jerzy Giedroyc był bardzo uważnym obserwatorem życia codziennego w Polsce, a wiedzę swą czerpał zarówno z rozmów czy korespondencji z osobami mieszkającymi nad Wisłą, jak i z lektury prasy krajowej: od dzienników przez tygodniki czy bardzo specjalistyczne publikacje. Na marginesie dodajmy, iż archiwum polskich czasopism i periodyków, a także publikacji w językach obcych dotyczących tematyki Europy Wschodniej i Środkowej, zgromadzone w Domu „Kultury” jest imponującym zbiorem, do dzisiaj w większości zachowanym.

Zgodnie ze swą zasadą „przylegania do rzeczywistości” Redaktor analizował sytuację i sugerował rozwiązania. Po 1989 roku z pewną niecierpliwością i nie szczędząc cierpkich słów pod adresem klasy politycznej, Giedroyc pisał w swych „Notatkach Redaktora” o sprawach najważniejszych i pilnych do załatwienia.

W jednym z wywiadów pod koniec życia Jerzy Giedroyc pytany o cel, który przyświecał założeniu Instytutu Literackiego, odpowiedział: „(…) naszym celem było pobudzanie do myślenia” i temu służyły publikacje, przede wszystkim miesięcznik „Kultura”, kwartalnik „Zeszyty Historyczne”, ale też książki.

Idź do oryginalnego materiału