Czarna grafika z wyraźnym motywem od razu przyciągnęła mój wzrok i nadała Gibson Les Paul Black Tribal Encore Edition charakter wśród kontrolerów gitarowych. Wybrałem ją głównie przez wygląd — wydawała się ciekawsza od niebieskiej wersji Pro— ale gwałtownie przekonałem się, iż sprzęt sprawdzał się równie dobrze w praktyce. Była wygodna, stabilna i pozwalała mi skupić się na grze. Dla fana klasycznego rytmicznego grania, takiego jak w Clone Hero, Encore dawała komfort i kontrolę, dzięki której każda sesja była przyjemnością.
Spis Treści
- Marka CRKD — kontekst i pochodzenie
- Zestaw i pierwsze wrażenia
- Frety, strum bar i tilt sensor w akcji
- Tryby działania i KEYJAM
- Bateria i ładowanie
- Komunikacja i polling
- Możliwość rozbudowy
- Wnioski
Marka CRKD — kontekst i pochodzenie
CRKD to marka sprzętu gamingowego działająca globalnie w ramach Embracer Freemode, segmentu szwedzkiej grupy Embracer Group z siedzibą w Karlstad. Produkty CRKD powstają z myślą o fanach rytmicznych gier i kolekcjonerskich kontrolerów. W portfolio znajdują się m.in. kontrolery Nitro Deck, NEO S oraz gitarowe kontrolery we współpracy z Gibsonem, takie jak wspomniany Black Tribal Encore oraz Blueberry Burst Pro Edition. Chociaż sprzęt jest produkowany w Azji, projekt powstaje w ramach zespołu CRKD i trafia na rynki globalne. Dzięki temu, kiedy sięgnąłem po Black Tribal Encore, wiedziałem, iż mam do czynienia z urządzeniami stworzonym przez doświadczony zespół, a nie przypadkowy kontroler „znikąd”.
Silver Monkey LB200 – recenzja. Prostota, która działa!
Zestaw i pierwsze wrażenia
| Produkt | Gibson Les Paul Black Tribal Encore Edition |
| Łączność | Bezprzewodowa (dongle 2,4 GHz) lub przewodowa (USB-C) |
| Zasilanie | Wyjmowany akumulator wielokrotnego ładowania |
| Długość kabla | 2,5 m (USB-C do USB-A) |
W pudełku znalazłem wszystko, czego potrzebowałem do natychmiastowej gry: gitarę, pasek na ramię, dongle 2,4 GHz, kabel USB‑C i wyjmowany akumulator. Od razu po wyjęciu sprzęt był gotowy do użycia, bez dodatkowych konfiguracji czy dokupowania adapterów.

Od strony konstrukcyjnej Encore czerpie garściami z klasyki. Korpus w stylu Les Paula jest dobrze wyważony, wygodny i nie męczył mnie podczas dłuższych sesji. Nie jest to lekki, plastikowy sprzęt, ale też nie sprawia wrażenia zbyt ciężkiego czy topornego. Do tego dochodził pełnoprawny zestaw przycisków nawigacyjnych, analogi i D‑pad, które w praktyce eliminowały potrzebę sięgania po drugi pad przy poruszaniu się po menu czy playlistach. Ten drobny detal bardzo gwałtownie zacząłem doceniać.
Frety, strum bar i tilt sensor w akcji
Najciekawiej robi się przy samej grze. Strum bar oparty na czujniku Halla jest jednym z najmocniejszych punktów tego kontrolera. Klik jest wyraźny, powtarzalny i przewidywalny, a technologia ta obiecywała większą trwałość niż stare rozwiązania oparte na stykach. W praktyce strumowanie jest pewne i nie sprawia wrażenia losowego, choćby przy intensywnym up‑ i down‑strumowaniu. Ten element naprawdę robi robotę i pokazuje, iż CRKD myślało o długowieczności sprzętu.

Frety są już kwestią gustu. Zastosowano tu klasyczne, membranowe przyciski, przypominające stare gitary z czasów Guitar Hero i Rock Band. Są miękkie, nie mają wyraźnego „kliku” i nie dają tak ostrego feedbacku jak rozwiązania mechaniczne. Dla mnie jest to czysta nostalgia i komfort, przy bardzo szybkich sekwencjach mogło brakować odrobiny precyzji. Technicznie działały poprawnie i nie gubiły inputów, ale widać było świadomy kompromis między retro feelingiem a nowoczesną dokładnością.
Tryby działania i KEYJAM
Encore oferuje dziewięć trybów, które pozwalają dopasować kontroler do różnych urządzeń i potrzeb. KEYJAM Mode pozwala mapować wejścia jako klawiaturę i mysz, co umożliwia granie w tytuły, które normalnie nie obsługują gitarowych kontrolerów. Dzięki temu Encore stała się mostem między klasycznymi rytmicznymi grami a nowymi produkcjami, takimi jak Fortnite Festival, bez potrzeby dodatkowego sprzętu.

Tryb XInput pozwala grać w gry zgodne ze standardem Xbox/Windows, a DirectInput zapewnia pełną kompatybilność z legacy GH i Clone Hero na PC. Do tego dochodzą tryby dedykowane Switchowi, Androidowi i Macowi, a dwa tryby Custom pozwalają manualnie mapować przyciski i układy fretów pod szybkie charty. Ostatni tryb umożliwia wgrywanie aktualizacji firmware bez utraty konfiguracji. Ten zestaw trybów sprawia, iż Encore jest uniwersalna zarówno dla fanów klasyki, jak i osób szukających nowoczesnej kompatybilności.
Bateria i ładowanie
Wyjmowany akumulator litowo‑jonowy pozwolił mi grać przez wiele godzin. W razie potrzeby mogłem ładować go w trakcie sesji, więc przerwy w grze nie były problemem. Podczas moich testów bateria pozwalała na około 10 godzin grania, w zależności od połączenia z urządzeniem. Wskaźnik LED umożliwia szybkie sprawdzenie poziomu energii, więc nigdy nie zostałem zaskoczony brakiem prądu. Podczas domowych sesji w Clone Hero czy mobilnego grania na Switchu akumulator spokojnie wytrzymywał długie, intensywne sesje.

Komunikacja i polling
USB‑C zapewnia najniższą latencję i idealnie sprawdza się na PC. Dongle 2,4 GHz działa stabilnie choćby przy intensywnych sesjach bez kabli. Bluetooth pozostaje wygodną opcją do casualowego grania, choć przy ekstremalnie szybkich fragmentach chartów odczuwałem minimalne opóźnienie. Rapid polling, czyli częste sprawdzanie stanu przycisków przez system, sprawia, iż każde naciśnięcie freta lub strum bara jest natychmiast rejestrowane — Encore reagowała dokładnie tak, jak przewidywałem swoje ruchy.

Możliwość rozbudowy
Frety, strum bar i szyjka są wymienne, dzięki czemu możemy dopasować sprzęt do własnych preferencji. Encore jest gotowa do gry od razu po wyjęciu z pudełka, ale modularna budowa daje przestrzeń do modyfikacji — możemy wymienić np. paski z lepszą amortyzacją lub dostosować konfigurację pod własny styl gry,wymieniając chociażby fret z dodatkowymi guzikami. Jest to duży plus, jeżeli planujecie rozwijać swoje umiejętności i wykorzystywać gitarę w różnych tytułach.
Wnioski
Gibson Les Paul Black Tribal Encore Edition łączy ergonomię, przewidywalność i uniwersalność w jednym kontrolerze. Podczas testów frety, strum bar i tilt sensor działały spójnie i przewidywalnie, a dziewięć trybów, w tym KEYJAM, pozwalało mi łatwo dostosować gitarę do różnych platform i gier. Bateria pozwala na długą zabawę, modularna konstrukcja umożliwia dalszą rozbudowę sprzętu. Membranowe frety mają swoje ograniczenia, ale w codziennym użytkowaniu Encore pozwala mi w pełni skupić się na grze i czerpać przyjemność z każdej sesji bez frustracji. Polecam tę gitarę i jestem z niej zadowolony — jeżeli lubicie Guitar Hero, Rock Band czy Fortnite, to zakup obowiązkowy, a zdecydowanie lepiej zaopatrzyć się w sprzęt od CRKD niż u „janusza biznesu”, gdzie można trafić na używany sprzęt w dyskusyjnej jakości.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.












