George Lucas uważa, iż Hollywood zbyt mocno polega na pokazach testowych i grupach fokusowych, przez co studia coraz częściej podporządkowują swoje produkcje oczekiwaniom fanów zamiast wizji twórców. Twórca "Gwiezdnych wojen" podzielił się swoją opinią w rozmowie z magazynem A Rabbit's Foot.
Lucas stwierdził: Nie lubię grup fokusowych. Widzowie nie wiedzą, co chcą zobaczyć. Jak wyjaśnił, jeżeli publiczność nie polubi jakiejś postaci, dla reżysera powinien to być sygnał do zastanowienia się, dlaczego tak się stało, a nie powód do natychmiastowego zmieniania filmu.
Jego zdaniem studia wyciągają z takich badań błędne wnioski. Pozwalają widzom tworzyć film. Teraz wszystko sprowadza się do tego, co myślą fani. A tak nie robi się filmów. Film powstaje wtedy, gdy znajdzie się twórcę, który ma historię do opowiedzenia i jest nią naprawdę zafascynowany.
Lucas dodał, iż fundamentem kina są emocje, a nie próby zadowolenia wszystkich odbiorców.
Temat pokazów testowych regularnie wraca w Hollywood. W ostatnich miesiącach Maggie Gyllenhaal ujawniła, iż podczas testowych projekcji filmu "Panna młoda!" krytykowano poziom przemocy, natomiast James Gunn przyznał, iż zignorował sugestie części widzów, którzy chcieli usunięcia ze "Supermana" sceny ratowania wiewiórki.
Lucas odniósł się również do rozwoju sztucznej inteligencji. W przeciwieństwie do wielu twórców patrzy na AI z dużym optymizmem, przekonując, iż technologia ułatwi realizację filmów, podobnie jak kiedyś samochody zastąpiły konie i powozy. Lucas przyznał, iż AI niesie ze sobą zagrożenia, ale wszystko zależy od tego, w jaki sposób człowiek będzie korzystać z dostępnych narzędzi.
Lucas wskazuje problem współczesnego Hollywood
Lucas stwierdził: Nie lubię grup fokusowych. Widzowie nie wiedzą, co chcą zobaczyć. Jak wyjaśnił, jeżeli publiczność nie polubi jakiejś postaci, dla reżysera powinien to być sygnał do zastanowienia się, dlaczego tak się stało, a nie powód do natychmiastowego zmieniania filmu.
Jego zdaniem studia wyciągają z takich badań błędne wnioski. Pozwalają widzom tworzyć film. Teraz wszystko sprowadza się do tego, co myślą fani. A tak nie robi się filmów. Film powstaje wtedy, gdy znajdzie się twórcę, który ma historię do opowiedzenia i jest nią naprawdę zafascynowany.
Lucas dodał, iż fundamentem kina są emocje, a nie próby zadowolenia wszystkich odbiorców.
Temat pokazów testowych regularnie wraca w Hollywood. W ostatnich miesiącach Maggie Gyllenhaal ujawniła, iż podczas testowych projekcji filmu "Panna młoda!" krytykowano poziom przemocy, natomiast James Gunn przyznał, iż zignorował sugestie części widzów, którzy chcieli usunięcia ze "Supermana" sceny ratowania wiewiórki.
Lucas odniósł się również do rozwoju sztucznej inteligencji. W przeciwieństwie do wielu twórców patrzy na AI z dużym optymizmem, przekonując, iż technologia ułatwi realizację filmów, podobnie jak kiedyś samochody zastąpiły konie i powozy. Lucas przyznał, iż AI niesie ze sobą zagrożenia, ale wszystko zależy od tego, w jaki sposób człowiek będzie korzystać z dostępnych narzędzi.
"Gwiezdne wojny: Część IV - Nowa nadzieja" - spot
















