Gdzie poznaliśmy swoje “drugie połówki”? Opowieści (nie)zwykłe

kobietytomy.pl 9 godzin temu

Czasami pierwsze spotkanie z miłością życia jest tak zaskakujące, iż aż zmusza do przemyśleć pod tytułem – jak to możliwe. Czy to aby na pewno był przypadek? Rzeczywistość wygląda tak, jakby wszystko potoczyło się zgodnie z góry ustalonym planem. Ok, to dość romantyczna wizja świata, a może choćby wręcz mistyczna – dlatego nie zdziwię się, gdy będzie drażnić, czy od razu zostanie odrzucona…Jednak gdy pozna się poniższe opowieści, to można zmienić zdanie na temat tego, czy naszym życiem na pewno rządzi przypadek. Czy wierzysz w przeznaczenie, czy w ogóle nie traktujesz tego poważnie?

  • w tytule: “gdzie poznaliśmy swoje drugie połówki” i tu na samym wstępie należy się wytłumaczenie. Ja wiem, iż jesteśmy kompletni, iż każdy z nas jest całością i nikt nie musi nas dookreślać jako ludzi. Słowo “druga połówka” jest tu użyte jako wyrażenie, które istnieje w języku, bez motywacji czy potrzeby, aby nadawać jemu bardzo głęboki sens i rozpatrywać to wyrażenie bardzo dosłownie.
Gdzie poznaliśmy swoje “drugie połówki”? Opowieści (nie)zwykłe

Gdzie poznałaś swoją drugą połówkę?

Koleżanka z pracy wpadła na kawę ze swoim kuzynem z daleka, który właśnie ją odwiedził. Przypadek. Dziś mieszkamy razem, w jego stronach, szczęśliwi.” Monika

Warto zatem zabierać ze sobą kuzyna, zwłaszcza tego wolnego, otwartego na znajomości…na spotkania do koleżanek. Nie trzymajmy kuzynów zamkniętych w domach Pomyślmy nad tym, ok? Taki apel do wszystkich!

U kardiologa?

W poczekalni u lekarza” Marcelina

Najlepiej gdyby było to w poczekalni do kardiologa, w końcu nie ma chyba bardziej “sercowego” lekarza, niż właśnie specjalista kardiologii. Tak, czy inaczej wydawać by się mogło, iż szpital czy przychodnia to najmniej romantyczne miejsce na świecie, a jednak…może być całkiem inaczej.

Gdy on wysyłał dużo listów…

Pracowałam na poczcie, a on codziennie przychodził kupować koperty i przepuszczał wszystkich tak, aby trafić do mojego okienka, po 120. kopercie w końcu się zorientowałam iż to nie o te koperty mu chodzi” Kasia

Ciekawa historia, prawda? Możliwa choćby dzisiaj, kiedy listów wysyła się znacznie mniej niż kiedyś…:) To, co gotowy scenariusz na film czy po prostu życie?

W dojrzałym wieku też można kogoś poznać…

Konsekwentny

Zobaczył mnie raz w przypadkiem w kawiarni. Potem chodził i szukał i w końcu znalazł.” Barbara

Kobiety szalenie lubią konsekwentnych facetów, prawda?

Tak miało być?

Poszliśmy na wesele (on od Pani młodej, ja od Młodego) i każdy z nas miał iść ze swoim partnerem, ale mój złamał nogę, a jego partnerka go wystawiła, więc w ostateczności każdy z nas poszedł bez pary. Los tak chciał, iż siedzieliśmy naprzeciwko siebie (nie było karteczek, przypadkowo usiedliśmy). Od uśmiechu do uśmiechu, potem taniec i tak aktualnie jesteśmy 5 lat w związku i już 3 lata mieszkamy ze sobą.” Karolina

I jak tu nie wierzyć w “przypadki”? Tak miało być, prawda?

Na rusztowaniu

Początek zauroczenia może być naprawdę niezwykły. Wystarczy, iż potrzebna jest termomodernizacja…

“Powiem historię mojej koleżanki. Poznali się przez okno… Ona wyjrzała i zobaczyła go na rusztowaniu (ocieplał blok, w którym mieszkała ) chwilę na siebie popatrzyli, po czym on w swoim sercu powiedział “o ta będzie moją żoną ” i tak się stało.” Klaudia

Na płytkach

Kładł płytki u mnie na klatce, a ja po nich bezczelnie łaziłam;)” Maria

Ciekawe, jak często chodziła i jak wielu rzeczy zapomniała ze sklepu, prawda?

Wymyśliłam go sobie

To też jest niesamowita historia, prawda? Same przeczytajcie.

Wymyśliłam jego nr tel. Puściłam sygnałka, pisaliśmy smsy, dzwoniliśmy do siebie, on w końcu przyjechał, został, a teraz JEEEEEST. PS od dziecka mówiłam i czułam, iż wymyślę numer telefonu i tak poznam swojego męża. “Góra” zadecydowała, iż numer należał do mężczyzny, ze wiekowo był odpowiedni i odległość tez nie była największa” Marlena

Aż strach pomylić się z wpisywaniem numeru, bo można trafić na przyszłego męża, prawda?

Przez pomyłkę, a może jednak nie?

Przez pomyłkę telefoniczną jego kumpel dostał na imprezie telefon od dziewczyny, źle zapisał i wyskoczył mój numer telefonu. Dzwonił z jego telefonu. Rano oddzwoniłam na ten numer i odebrał on już 3 lata się znamy i jesteśmy razem” Katarzyna

Poznaliśmy się przez przypadek

Gdy przypadek decyduje… Tylko czy na pewno przypadek?

Zupełnie przypadkiem, nie ma kogo winić” Hania

Jednego w teatrze na próbie do sztuki, a drugiego oblałam gorącą kawą, przypadkiem” Marta

“Przypadkowo znalazł się na moich urodzinach, kolega go przyprowadził” Beata

Zaprosiłam go na urodziny, gdyż podobał się mojej koleżance. Ale on wybrał mnie.” Ewelina

W przedszkolu

W przedszkolu W sumie choćby nie pamiętam, jak to się stało, iż on był moim chłopakiem, był i już wszystko robiliśmy razem” Kinga

Mieszkaliśmy na jednym osiedlu od dziecka, mieliśmy dużo wspólnych znajomych i dzięki nim się poznaliśmy, mając po ok.14/15 lat, ale poza “cześć” nie było nic więcej. Jak mieliśmy po blisko 20 lat, to chłopak mnie rzucił, a wtedy spotkaliśmy się przypadkiem, również ze znajomymi i tak się zaczęło. Okazało się, iż zawsze mu się podobałam od momentu poznania, od tamtej pory razem jesteśmy już ponad 11lat, a po ślubie 6 lat, najlepsze co mnie spotkało” Sylwia

Poznać jego w Internecie

“Na sympatii. po tygodniu pisania spotkanie, po 5 miesiącach ślub i tak już prawie 10 lat już razem” Alicja

Poznałam chłopaka w markecie

W markecie, potłukłam przez Niego jajka , bo stanął mi na drodze I tak się zaczęło” Ania

Gdy łączy nas pasja…

Na koncercie.. On grał, ja byłam słuchaczem”. Justyna

Na nurkowaniu. Ta sama pasja czasem skutecznie przyciąga” Ada

Na grupie internetowej związanej z filmami” Marzena

Na herbacie

Gdy wszystko zmierza do poznania…

Moja koleżanka szukała nowej stancji. U mnie zwolniło się miejsce, wiec zaproponowałam wspólny wynajem. Przy przeprowadzce pomagał jej brat. I tak się poznaliśmy. Nosząc kartony, jakiś tydzień później pojawił się znów, bo miał cos przywieźć siostrze. Mijaliśmy się w drzwiach i zapytałam czemu już idzie i czy choćby na herbatę nie zostanie. Został. Pił zieloną, bo powiedziałam ze dobra. Jak się później okazało nie lubi zielonej herbaty , ale twierdził, ze ta jest ok. Wypił dwie szklanki” Anastazja

A Ty jak poznałaś miłość swojego życia? Na pewno była to interesująca historia…
Idź do oryginalnego materiału