Gdzie kręcono serial "Alternatywy 4"? To miejsce do dziś przyciąga tłumy

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Serial "Alternatywy 4" od lat uchodzi za jedną z najważniejszych i najbardziej kultowych produkcji w dziejach polskiej telewizji. Reżyserowana przez Stanisława Bareję seria osiemdziesiątych wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością i jest chętnie oglądany przez kolejne pokolenia. Gdzie powstawały zdjęcia do serialu i co w tej chwili dzieje się z tym słynnym budynkiem, który przeszedł do historii polskiej kultury?



"Alternatywy 4": blok na Ursynowie jako centralny bohater


Choć na pierwszy plan wysuwają się perypetie lokatorów, prawdziwym bohaterem "Alternatyw 4" pozostaje sam blok. To właśnie on skupia wszystkie wydarzenia i staje się przestrzenią, w której ścierają się odmienne charaktery.


Stanisław Bareja wraz z ekipą wybrał jako główną lokalizację budynek przy ulicy Marii Grzegorzewskiej 3 na warszawskim Ursynowie. Wówczas była to jedna z nowych inwestycji mieszkaniowych, co doskonale oddawało realia powstających osiedli. Blok miał być symbolem przemian, ale i trudności codziennego życia w Polsce Ludowej. Scenograf serialu, Jacek Sadowski, wybierając budynek do realizacji zdjęć, kierował się jego niedaleką odległością od siedziby Telewizji Polskiej, gdzie nagrywano ujęcia we wnętrzach. Dziś okolica wygląda zupełnie inaczej - dawne pola wokół "Alternatyw 4" zniknęły, a blok znajduje się w samym sercu rozbudowanego Ursynowa.Reklama



"Alternatywy 4": co stało się z blokiem po zakończeniu zdjęć?


Twórcy serialu postawili na naturalne wnętrza i zdecydowali się kręcić w prawdziwych korytarzach i mieszkaniach. Dzięki temu produkcja zyskała dokumentalny charakter, a widzowie mogli zobaczyć realistyczny obraz życia w wielkiej płycie. Ursynów był w tamtym czasie dzielnicą w budowie, pełną niedokończonych chodników, nieuporządkowanych podwórek i wszechobecnego betonu. To idealnie komponowało się z komediowym tonem serialu.
Po premierze serialu budynek zaczął żyć własnym życiem. Zwykły blok mieszkalny stał się atrakcją turystyczną, do której przychodzili fani, by zrobić zdjęcia i zobaczyć na własne oczy miejsce znane z telewizji. Dla mieszkańców było to początkowo nietypowe doświadczenie, ale z czasem oswoili się z obecnością odwiedzających. Lata dziewięćdziesiąte przyniosły konieczność remontów, wymiany instalacji i ocieplenia elewacji. Blok przeszedł modernizację, jednak przez cały czas zachował układ przestrzenny znany z planu filmowego. Dziś stanowi funkcjonalny budynek mieszkalny, a jednocześnie istotny punkt na mapie kultury.

Kronika życia społecznego


"Alternatywy 4" nie były jedynie komedią, ale także satyrą na system i dokumentem życia codziennego. W scenach nagrywanych na Ursynowie uchwycono nie tylko konflikty lokatorów, ale też atmosferę braku, kombinatorstwa i absurdalnych przepisów. Widzowie śmiali się z sytuacji, które jednocześnie doskonale znali z własnych doświadczeń. To połączenie humoru z prawdą życia sprawiło, iż serial do dziś uchodzi za dzieło ponadczasowe, a lokalizacja na Ursynowie stała się miejscem symbolicznym.
Na niepowtarzalny charakter serialu ogromny wpływ miała obsada. Roman Wilhelmi w roli dozorcy Stanisława Anioła stworzył jedną z najbardziej pamiętnych kreacji w polskiej telewizji. Jego despotyczny, ale i groteskowy bohater na stałe zapisał się w historii. Obok niego wystąpiła Bożena Dykiel jako nieustępliwa i energiczna Miećka Aniołowa, a także Janusz Gajos wcielający się w inżyniera Winnickiego, który próbował wprowadzać rozsądek w absurdalnej rzeczywistości. Witold Pyrkosz odegrał rolę Balcerka, Zofia Czerwińska - jego żonę. Kazimierz Kaczor i Jerzy Kryszak stworzyli niezapomniany duet Kotek-Kołek, który na początku wylądował w jednym mieszkaniu. Całość dopełnili Wojciech Pokora jako docent Furman, Mieczysław Voit jako profesor Dąb-Rozwadowski, Jerzy Turek jako księgowy czy Bronisław Pawlik - późniejszy gospodarz domu.
Cała obsada sprawiła, iż mieszkańcy bloku stali się wiarygodni i bliscy widzom, a ich perypetie do dziś bawią i wzruszają.



Cenzura i opóźniona premiera


Choć zdjęcia ukończono już w 1983 roku, emisję wstrzymano z powodu ingerencji cenzury. Władze uznały, iż produkcja zbyt ostro ośmiesza absurdy systemu, przez co na premierę trzeba było czekać aż do 1986 roku. To opóźnienie tylko spotęgowało zainteresowanie serialem, a kiedy w końcu trafił na antenę, gwałtownie zyskał status kultowego. Widzowie natychmiast dostrzegli w nim własne codzienne doświadczenia, a satyryczny ton Barei idealnie uchwycił ducha tamtych czasów.
Blok przy ulicy Grzegorzewskiej stał się nie tylko scenografią, ale także metaforą całego społeczeństwa. W jednym miejscu spotkali się ludzie z różnych klas, zawodów i poglądów, a kamera Barei uważnie śledziła ich konflikty, marzenia i zabawne wpadki. To, co miało być zwykłym blokiem mieszkalnym, przekształciło się w symbol polskiej codzienności lat osiemdziesiątych. Dziś, oglądając Alternatywy 4, można dostrzec, jak wiernie twórcy oddali atmosferę epoki, korzystając z autentycznych wnętrz i ulic Ursynowa.

Ursynów dawniej i dziś


Współczesny Ursynów to nowoczesna dzielnica, która zmieniła się nie do poznania. Rozwinęła się komunikacja, pojawiły się nowe budynki i centra usługowe. Mimo to blok z serialu przez cały czas pełni funkcję mieszkalną i przyciąga uwagę fanów. Organizowane są wycieczki śladami Barei, a sam adres na stałe zapisał się w historii polskiej telewizji. Mieszkańcy Ursynowa traktują to jako ciekawostkę i powód do dumy, iż ich dzielnica ma tak ważne miejsce w kulturze popularnej.
Serial Barei to nie tylko rozrywka, ale także świadectwo czasów. Dzięki temu, iż kręcono go w autentycznych wnętrzach, zyskał niepowtarzalny charakter i stał się dokumentem epoki. Ursynowski blok, obsada pełna wybitnych aktorów i satyryczne spojrzenie na PRL sprawiły, iż produkcja przetrwała próbę czasu. Dziś Alternatywy 4 to klasyk, do którego wracają kolejne pokolenia, a sama lokalizacja pozostaje symbolem polskiej kultury i przykładem, jak miejsce filmowe może stać się częścią narodowej pamięci.
Zobacz też:
Gwiazda "M jak miłość" oficjalnie żegna się z serialem. To koniec Franki
Idź do oryginalnego materiału