Gala Telekamer 2026 odbyła się 26 października w warszawskim Muzeum POLIN, ale po wieczorze więcej mówi się o zgrzytach niż o samych nagrodach. Część laureatów nie przyjechała po statuetki, a na scenie doszło do zamieszania z udziałem prowadzących. Widzowie nie zostawili na uroczystości suchej nitki.
Tegoroczny plebiscyt “Tele Tygodnia” był już 29. edycją nagród, a galę poprowadzili Joanna Kryńska i Błażej Stencel. Na scenie wystąpili Alicja Szemplińska i Jeremi Sikorski.
W kategoriach aktorka, aktor i serial o wynikach zdecydowali widzowie oraz czytelnicy pisma, którzy głosowali przez stronę plebiscytu. Pozostałe statuetki przyznało jury złożone z redaktorów Wydawnictwa Bauer. Nominacje obejmowały produkcje pokazane od 1 lipca 2025 do 30 czerwca 2026 roku.
Gala Telekamer 2026 przyniosła zwycięstwo Barbarze Bursztynowicz
W kategorii aktorka wygrała Barbara Bursztynowicz, która pokonała Paulinę Gałązkę i Annę-Marię Sieklucką. Za najlepszego aktora widzowie uznali Michała Sikorskiego, a statuetka dla serialu trafiła do “Szpitala św. Anny”.
Jury nagrodziło Darię Kabałę-Malarz jako komentatorkę sportową. Tytuł najlepszego jurora zdobyła Alicja Majewska, która wyprzedziła Kubę Badacha i Michela Morana. Statuetka dla prezentera trafiła do Elżbiety Romanowskiej.
Najlepszym formatem rozrywkowym okazał się “Love Is Blind: Polska”, a Olśnieniem “Tele Tygodnia” został Gamou Fall. Telekamerę Specjalną otrzymał Michał Żebrowski.
Nieobecni laureaci zepsuli wieczór w Muzeum POLIN
Kłopot w tym, iż wielu zwycięzców nie pofatygowało się po nagrody osobiście. Zamiast nich na ekranie pojawiały się nagrane wcześniej podziękowania, a statuetki odbierali przedstawiciele laureatów.
Na gali zabrakło Michała Żebrowskiego, czyli zdobywcy Telekamery Specjalnej. Nie było też Alicji Majewskiej ani Elżbiety Romanowskiej, choć obie wygrały swoje kategorie. Po nagrodę dla “Love Is Blind: Polska” nie przyszli Andrzej Wrona i Zofia Zborowska-Wrona, a na liście nieobecnych znalazł się również Gamou Fall.
Do tego doszła wpadka na scenie. Przy zapowiedzi występu Jeremiego Sikorskiego prowadzący zostali przy mikrofonach, choć muzyk szykował się już do śpiewania. Kryńska tłumaczyła się wprost.
“My tak stoimy, bo nie jesteśmy pewni”
– przyznała prowadząca.
Stencel zażartował jeszcze, czy mogliby zaśpiewać artyście chórki, po czym oboje zeszli ze sceny. Zrobiło się niezręcznie.
Widzowie krytykują galę Telekamer i wspominają dawne edycje
Po zakończeniu uroczystości internauci ruszyli z komentarzami w sieci. Pisali o wpadkach i słabym prowadzeniu, zwracali uwagę na pustawą widownię i na to, iż gwiazdy nie odebrały nagród same.
Wielu porównywało tegoroczną galę z dawnymi edycjami, które kojarzyły im się z wielką fetą i najjaśniejszymi gwiazdami ekranu. Teraz było smętnie. Część widzów tęskniła za czasami, gdy galę pokazywała telewizja. W tym roku transmisję oglądano w internecie, między innymi na stronie telekamery.pl i w kanale RMF FM na YouTube.
Wpadki na gali Telekamer zdarzały się już wcześniej i za każdym razem długo się o nich mówiło. Tym razem bardziej niż pojedyncza gafa rozczarowała widzów sama formuła wieczoru. Nie wszystkim przypadła do gustu.
źródło zdjęć: @
tele_tydzien









