„Fuga” Marka Glinkowskiego w Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim

magazynszum.pl 2 miesięcy temu

Marek Glinkowski używa pojęcia fugi z całym bogactwem jego znaczeń. Przestrzeń galerii składająca się z pięciu pomieszczeń skłoniła artystę do zaprojektowania podróży poprzez różne wątki reprezentujące jego artystyczne zainteresowania. Przede wszystkim wystawa jest zbiorem wielu prac artysty z różnych okresów jego aktywności, układających się w bogaty wielogłos przenikających się a jednocześnie pokrewnych tematów, jak w formie muzycznej nazwanej fugą. Rozproszona, wielowątkowa realizacja będzie tworzyła całość niczym muzyczna kompozycja zbudowana z tematów, kontrapunktów i łączników. Wystawę charakteryzuje rytm, powtarzalność, wypracowany motyw, który zazębia się i powtarza w narastających schematach.

Marek Glinkowski, z cyklu „Happy factory“, 2026, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska
Marek Glinkowski, od góry: „Złoty kwadrat na wspólnym tle“, 2026; „Srebrny kwadrat na wspólnym tle“, 2026; „Miedziany kwadrat na wspólnym tle“, 2026, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska
Marek Glinkowski, z cyklu „Happy factory“, 2026, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska

Fuga jest też tym, co pomiędzy deskami, cegłami i kaflami – w przypadku wystawy spoiną łączącą wątki pojawiające się w odmiennych realizacjach, ale też przestrzenią pomiędzy jako niedopowiedzeniem, polem wolności dla odbiorców. Autor zaprasza do odkrywania własnych metod interpretacji sztuki i poznawania otoczenia.

Marek Glinkowski, z cyklu „Happy factory“, 2026, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska
Marek Glinkowski, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska
Marek Glinkowski, „Swoboda“, 2010, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska
Marek Glinkowski, na pierwszym planie: „Gra / Granica / Transgresja“, 1998, w tle: „Hibernacja“, 2021, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska
Marek Glinkowski, „Pokój zabaw“, 2025; „Zasady“, 2026, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska
Marek Glinkowski, widok wystawy „Fuga“, Miejski Ośrodek Sztuki, fot. Monika Szalczyńska

Dla Marka Glinkowskiego nie jest istotny podział na formy przedstawiające i abstrakcje, ponieważ obie zbudowane są z drobnych szczegółów zakorzenionych w konwencjach. To właśnie te umowne, tymczasowe zasady są przedmiotem jego obserwacji. Te mikro-szczegóły wpływają często na postrzeganie całości. Ich forma odpowiada zewnętrznemu światu, kształtowanemu przez konkretne siły. Z pespektywy grafika będzie mówił o punkcie, kropce, linii, punkcie rastrowym. W jednej z prac rolę punktu spełnia zielony, mrożony groszek. Znaczeniowo jednak ta praca przenosi nas w sferę bogatych rozważań o masie i jednostce, psychologii tłumu, zagubieniu w wielości istnień. Podmiotowe spojrzenie zderza się z przedmiotowym traktowaniem.

Formalne rozważania dopełniają się u Marka Glinkowskiego w powracającym motywie ramy, oprawy obrazu jako nośniku osobnych wartości. Bada też relacje pomiędzy ramą i oprawionym obiektem.

Idź do oryginalnego materiału