Frankenstein skrócony o 7 minut przez radę Jamesa Camerona

popkulturowcy.pl 1 dzień temu

Film Frankenstein w reżyserii Guillermo del Toro mógł trwać o siedem minut dłużej niż obecnie. Wszystko przez scenę, która ostatecznie nie znalazła się w końcowej wersji filmu. Jak wyjaśnił sam reżyser, decyzja ta zapadła za sprawą Jamesa Camerona.

Niedawno magazyn Variety zorganizował galę 10 Directors to Watch and Creative Impact Awards, na której pojawił się również twórca Frankensteina. Zapytany o swoje podejście do finalnych montażów, del Toro zdradził dość nietypowy sposób zbierania opinii. Jak powiedział, nie ufa on pokazom testowym dla szerszej publiczności. Zamiast tego woli pokazywać swoje filmy wybranej grupie zaufanych znajomych.

14-16 najbłyskotliwszym przyjaciołom, jakich znam, a mam szczęście do dobrych przyjaciół.

kadr z filmu Frankenstein

W tym gronie znajdują się między innymi Alfonso Cuarón, Alejandro Iñárritu, Rian Johnson oraz właśnie James Cameron. Jak przyznał del Toro, każdy z nich ma nieformalne porozumienie, by jak najbrutalniej i bezkompromisowo oceniać wzajemne produkcje. Taka szczera krytyka nie ominęła również Frankensteina – najnowszego projektu reżysera. James Cameron, znany przede wszystkim z filmu Titanic oraz serii Avatar, zasugerował Guillermo del Toro wycięcie siedmiominutowej sceny z filmu. Reżyser nie zawahał się i posłuchał tej rady.

Kiedy ktoś z tego kręgu daje mi uwagę, wprowadzam ją w życie. Nie kłócę się – powiedział del Toro. – Nie możesz zapraszać ludzi, którym ufasz, a potem im nie ufać.

kadr z filmu Frankenstein

Reżyser zapowiedział również, iż pracuje nad nowym projektem, który ponownie doprowadzi do jego współpracy z Oscarem Isaakiem.

Piszę projekt związany z Oscarem. Właśnie go tworzę. Nazywa się Fury i w dużej mierze wraca do thrillerowych elementów Nightmare Alley – bardzo okrutnych, bardzo brutalnych. To coś w rodzaju My Dinner with Andre, ale z zabijaniem ludzi po każdym daniu.


fot. gł.: plakat filmu Frankenstein

Idź do oryginalnego materiału