Francuscy hardrockowcy zHIGHWAY po raz kolejny odpalają silniki, wydając wybuchowy trzeci singiel „DK/DC” z nadchodzącego szóstego albumu studyjnego „Last Call for Rock N' Roll”, który ukaże się 24 kwietnia 2026 r. nakładem Rock City Music i będzie dystrybuowany fizycznie przez FTF-Music, a cyfrowo przez Virgin Music .
Po hymnicznym, bojowym duchu „Hi‑Way” i porywającym, rockowym uderzeniu „¡Bang Bang!”, zespół prezentuje teraz jeden z najbardziej jednoczących i buntowniczych utworów na albumie – piosenkę stworzoną, by śpiewać ją krzycząc tysiące fanów.
„ DK/DC”, skrót od „Don’t Know / Don’t Care” , rozpoczyna się subtelnym, niepowtarzalnym intro inspirowanym AC/DC, żartobliwym mrugnięciem oka do zespołu, który po raz pierwszy rozpalił pasję HIGHWAY w 1999 roku. Jednak utwór gwałtownie ewoluuje w coś całkowicie własnego: dynamiczny, budujący napięcie rocker, który drażni, zwija i w końcu wybucha jednym z największych refrenów na albumie.
To nie jest atak z pełną mocą od pierwszej sekundy; to powolne rozpalanie, preludium przed eksplozją, rock’n’rollowa prowokacja, która przynosi efekt czystej katharsis. Tekstowo „DK/DC”zamyka motywacyjną trylogię rozpoczętą utworem „Go! Go! Go!” i kontynuowaną utworem „Let Me”.
Ten ostatni rozdział to śmiała deklaracja niepodległości: Zapomnij o hejterach. Zapomnij o osądach. Zapomnij o hałasie. Żyj po swojemu. Dąż do szczęścia; nic innego się nie liczy. To okrzyk bojowy dla wszystkich, kto kiedykolwiek czuł się hamowany, krytykowany lub ograniczony. Środkowy palec dla konformizmu. Celebracja wolności osobistej.
Z nerwowym, elektryzującym groovem, potężnymi chórkami nowych członków zespołu – basistki Cerise Pouillard i gitarzysty Floriana Arnauda – oraz refrenem, który wstrząsa salami koncertowymi do głębi, „DK/DC” ma szansę stać się hitem na żywo. To utwór, który zamienia koncerty w eksplozję energii, z pięściami w górze, zjednoczonymi głosami, strużkami potu i rykiem wzmacniaczy.
Zespół HIGHWAY tak opisuje refren utworu:
„ Jeden z najwspanialszych momentów na albumie i jeden z najwspanialszych momentów, kiedy mogliśmy wyjść na scenę ” .
„ DK/DC” prezentuje również odświeżony skład zespołu i jego najpotężniejsze jak dotąd brzmienie. Po raz pierwszy od 2007 roku powracają dwie gitary. Cerise Pouillard zapewnia potężny bas i wznoszące się chórki. Florian Arnaud dodaje precyzji, ognia i mocy wokalu. Album wyprodukował i zmiksował Brett Caldas-Lima (Ayreon, Devin Townsend, Megadeth), tworząc bogate, organiczne, pełne napięcia brzmienie. To HIGHWAYw pełnej krasie – pewny siebie, dojrzały i bezkompromisowo rock’n’rollowy.
„Last Call for Rock N' Roll” to 12-utworowa podróż przez moc, melodię, emocje i czystego ducha hardrocka, oznaczająca triumfalny powrót HIGHWAYdo pełnej mocy elektrycznej po akustycznym „The Journey” (2022). To ich najbardziej osobisty, różnorodny i ambitny album, jak dotąd, okrzyk bojowy dla świata, który traci swoją iskrę.
Mając na koncie ponad 500 koncertów w całej Europie, sześć albumów i reputację zespołu będącego częścią nowej fali europejskiego klasycznego hard rocka,HighWay dzielił scenę z takimi artystami jak Michael Schenker Group, Gotthard, Jeff Scott Soto, Kissin' Dynamite, Nashville Pussy i wieloma innymi.
Płyta „Last Call for Rock’N’Roll” polecana fanom zespołów AC/DC, Aerosmith, Extreme, Guns N' Roses i Queen jest dostępna w przedsprzedaży w wersji CD Digipack oraz na ekskluzywnym wydaniu kolekcjonerskim LP pod adresem https://highwayshop.sumupstore.com/
Poprzednie single:
Track Listing:
1. Last Call (For Rock N' Roll) – 5:13
2. Hi-Way – 4:40
3. ¡Bang Bang! – 3:47
4. Nineties Action Movie – 5:16
5. Peace Out – 5:44
6. Mayday – 4:25
7. Go! Go! Go! – 5:48
8. Let Me – 4:54
9. D.K/D.C – 3:16
10. Rat Race – 6:00
11. Action – 4:32
12. (Don’t) Look Back – 5:09
Album Length: 58:48
Album Band Line Up:
Ben Chambert: Lead guitar, Backing vocals
Benjamin Folch: Vocals
Sam Marshal: Bass Guitar, Backing vocals
Romain Chambert: Drums
Live Band Line Up:
Ben Chambert: Lead guitar, Backing vocals
Florian Arnaud: Rhythm guitar, Backing vocals
Benjamin Folch: Vocals
Cerise Pouillart: Bass Guitar, Backing vocals
Romain Chambert: Drums
More info: https://linktr.ee/highway_the_band
„Z tym ostatnim wezwaniem do rock’n’rolla, HighWay jest mocny. W 12 utworach czuć ciężką pracę włożoną przez muzyków. Produkcja naprawdę to docenia. Łatwo jest dać 9/10, ponieważ ten album jest niezwykle przyjemny. Można mieć tylko nadzieję, iż to nie jest ich ostatnie wezwanie do rock’n’rolla i iż będą przez cały czas szerzyć dobrą nowinę w ten sposób!” – Rock Meeting
„Jak mawiają w saloonach Dzikiego Zachodu, przesiąkniętych rockiem, potem, dymem i piwem, z HighWay gra się poważnie!! Z tym ostatnim wezwaniem do rock’n’rolla HighWay jest mocny. W 12 utworach czujemy wspaniałą pracę włożoną przez muzyków. Produkcja naprawdę to docenia.” – Vinyl Times
„Ten utwór (Bang Bang) emanuje zuchwałą pewnością siebie, jednocześnie kwestionując koszt nadmiaru. Pod tą nonszalancją kryje się ostry autokryzys dotyczący sławy, bogactwa, wizerunku i lęku przed wyborem jednej drogi zamiast drugiej. Powtarzanie staje się presją, odzwierciedlając umysł pogrążony w spirali pożądania i wątpliwości. Utwór jest zarówno celebracją, jak i ostrzeżeniem, łącząc refreny wielkości areny z przemyślanym poczuciem konsekwencji, które nadaje sens hałasowi zamiast pustej brawury i długotrwałego emocjonalnego ciężaru wykraczającego poza refren. Na koniec, ten singiel i nadchodzący album nie zakurzą się w żadnej kolekcji i sprawią, iż stopy będą tupać, a głowy skakać z kanapy na scenę. Czemu więc nie zrobić miejsca i nie dać szansy Highway w 2026 roku? Ocena gwiazdkowa 9/10” – Stargazer Music Magazine
„DZIĘKUJEMY HIGHWAY, KTÓRZY WSPIERALI NAS PODCZAS OURMISSION EUROPEAN TOUR. WSPANIAŁY ZESPOŁ, KTÓRY OTRZYMAŁ WSPANIAŁĄ REAKCJĘ OD NASZYCH FANÓW.” – Michael Schenker
„Było miło Was gościć! Naprawdę żyjecie istotą rock and rolla” – Jeff Scott Soto
„The Journey” okazuje się być albumem o wielkim bogactwie, potwierdzającym talent HighWay. – Music Waves (2022 – The Journey)
„Daliśmy się ukołysać wszechobecnemu groove’owi. Amerykański duch pozwala temu albumowi, czego przykładem jest „Motel in Alabama”, w którym Benjamin Folch bryluje, akompaniując dyskretnym wokalistom wspierającym. Tutaj nawigujemy przez emocje, kunszt i ciepło. Niespodzianek jest mnóstwo, niektóre wręcz zdumiewające. Dajemy się porwać fiestie z hiszpańskim akcentem w „In the Circus of Madness”, prawdziwym klejnocie wykwintnej delikatności. Muzycznie odnajdujemy klubową, a momentami kameralną atmosferę, z lekkimi akcentami skrzypiec i fortepianu („Have A Beer”) oraz porywającymi chórami („Freedom”). Finał, „The Journey”, to praktycznie rock opera. Nie ma potrzeby wymieniać ich wszystkich, bo tytuł „The Journey” mówi sam za siebie. HIGHWAY ma wszystko, czego potrzeba, by stawić czoła wielu uznanym na całym świecie zespołom i mam nadzieję, iż otrzymają uznanie, na jakie zasługują. Dobra robota!” Wśród żywych (2022 – Podróż)
„Który kochanek lat 80. oprze się temu totalnie świątecznemu duchowi, który łączy ambicję (Become Someone), miłość do muzyki (I Like It, United States Of Rock’N’Roll) czy seks (Mr King Size, Highway O Love)? Wszystkie klisze tego niepowstrzymanego albumu są tam obecne, dumnie wskrzeszając przeszłość, o której myśleliśmy, iż zniknęła, a która w rzeczywistości była tylko uśpiona. Pomimo niektórych, niekiedy nieprecyzyjnych refrenów (Breath of life), HIGHWAY za każdym razem, gdy słucha, nosi mnie w bagażu. Dlatego daję się ponieść… HIGHWAY dołącza do ekskluzywnego klubu zespołów zdolnych do przełamywania granic, by eksplodować za granicą. Pod dwoma warunkami: niestrudzenie przemierzać drogi Francji i Nawarry, aby przekonać publiczność i zmusić się do wydania nowego albumu w ciągu najbliższych osiemnastu miesięcy. Krótko mówiąc, zrobić wszystko, żebyśmy mogli mówić o HIGHWAY. Czy będą dostępne środki na promocję, dystrybucję, finanse i media? Ciąg dalszy nastąpi bardzo, bardzo szybko…” – Metal-Integral (2022 – Podróż)
„Od początku do końca Ben Chambert jest dosłownie siłą napędową tego albumu. Eksplorując melodie inspirowane południowym blues rockiem, z mocnym posmakiem wczesnego Guns N' Roses, album natychmiast przykuwa uwagę. Solówki, choć krótkie, są bardzo przyzwoite. Kolejną interesującą cechą „Highway”, która naprawdę się wyróżnia, jest znakomity chór wokalny wykonany w stylu Queen, bez odwracania uwagi od wokalisty Benjamina Folcha. Jego głos jest naturalnie bardzo czysty, rockowy, z nutą whisky. Surowy, a zarazem melodyjny, zdolny do różnorodnych aranżacji wokalnych i znakomitej znajomości języka angielskiego. Doskonale widać to w „Separate Ways”, a także w „Damned Me” nawiązując do Ronniego Jamesa Dio. Jeff Scott Soto, wieloletni przyjaciel zespołu z czasów Roadrunnera, wniósł znaczący wkład w „Wake Up”. Podsumowując, „IV” to wspaniały powrót Highway i nie zawiedzie fanów rocka, zwłaszcza tych, którzy znają już twórczość i brzmienie zespołu. tożsamość. 8/10″ – Czarna planeta (IV – 2017)
„Tak, na ten ostatni album trzeba było długo czekać, ale efekt jest na najwyższym poziomie – hard rock z najwyższej półki. Nie przegapcie go w tym zestawieniu, nie wahajcie się i kupcie, a płyta zdecydowanie zasługuje na wsparcie tej grupy! I trzymajcie kciuki, żeby po nim urodziło się mnóstwo młodszych braci i sióstr!” – Rock Meeting (2017 – The Chronicle)
„Od pierwszej nuty, z asertywnym blasterem „Become Someone”, po którym następuje oldschoolowy, trzeszący mono blues z efektami rozpoczynający się w „I Like It”, a następnie bluesowa ballada „Freedom”. Jest też niesamowity akustyczny „Highway O' Love” i gitarowy „On My Knees” z czasów AC/DC Johnsona, który wywołuje dreszcz emocji. To kompletny dowód na to, iż Francja ma w ofercie zabójcze zespoły rockowe!” – Metalville Zine (2011 – Stany Zjednoczone Rock and Rolla)
„Ostatecznie, kolejny piękny przykład jakości hard rocka we Francji, w wykonaniu wesołej grupy przyjaciół, pod wodzą cholernie dobrego gitarzysty. Nie tylko do słuchania, ale przede wszystkim do oglądania na scenie, bo energia i dobry humor, którymi emanują, nie pozostawiają nikogo obojętnym”. – Aux Portes du Metal (2011 – Stany Zjednoczone Rock n Rolla)
