Francja oburzona brakiem Brigitte Bardot na Oscarach. Rok temu było to samo

natemat.pl 1 godzina temu
Tegoroczna gala Oscarów znów wywołała kontrowersje i to wcale nie z powodu aktorów. Widzowie gwałtownie zauważyli, iż w segmencie In Memoriam zabrakło Brigitte Bardot – jednej z największych ikon światowego kina. We Francji zawrzało, a internauci spekulują, iż winne pominięcia mogą być radykalnie prawicowe poglądy aktorki. Francuzi nie mają szczęścia: rok temu oscarowe In Memoriam zupełnie zignorowało Alaina Delona.


Podczas tegorocznej ceremonii Oscarów tradycyjny segment In Memoriam, upamiętniający zmarłych ludzi kina, jak co roku okazał się niepełny. Choć to zjawisko adekwatnie stało się już normą – prawdopodobnie ze względu na ograniczenia czasowe – tym razem wywołało szczególnie silne reakcje, m.in. z powodu pominięcia Erica Dane'a i Jamesa Van Der Beeka, dwóch ikon telewizji.

Najwięcej emocji – głównie w Europie – wzbudził jednak brak Brigitte Bardot, legendarnej francuskiej aktorki, która zmarła w grudniu w wieku 91 lat. Gwiazda filmów takich jak "I Bóg stworzył kobietę" czy "Pogarda" była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy europejskiego kina XX wieku.

Brak Brigitte Bardot w In Memoriam na Oscarach 2026. Rok temu pominęli Alaina Delona


We Francji brak Bardot w telewizyjnej transmisji wywołał prawdziwą burzę. Magazyn "Paris Match" określił tę decyzję jako "niewybaczalną" i pytał wprost: "Jak to możliwe, iż taką ikonę kina pominięto?". Redakcja przypomniała, iż aktorka "nie tylko zapisała się w historii filmu, ale także wywołała rewolucję seksualną w Stanach Zjednoczonych w latach 50. dzięki roli w 'I Bóg stworzył kobietę'".

Podobne głosy pojawiły się w innych francuskich mediach. Closer pisał, iż "nieobecność Bardot gwałtownie wywołała reakcje obserwatorów branży filmowej", podkreślając, iż przy obecności innych międzynarodowych gwiazd "tym trudniej zrozumieć jej pominięcie".

To nie pierwszy taki przypadek. W 2025 roku w segmencie In Memoriam zabrakło innej legendy francuskiego kina – Alaina Delona, znanego m.in. z filmu "Samuraj" czy "W pełnym słońcu". "Jak Oscary mogły zignorować karierę nieśmiertelnego Samuraja?" – pytał wtedy "Paris Match", a teraz przypomina tę sytuację, sugerując, iż Akademia może mieć "wybiórczą pamięć".



Serwis RTL zwrócił z kolei uwagę na brak przejrzystości w doborze nazwisk do tego segmentu. "Nigdy o nich nie zapomnimy. A jednak zapomnimy" – zaczął swój artykuł portal i dodał: "Jak powstaje ta sekwencja? Regulamin Oscarów w ogóle nie odnosi się do tego emocjonalnego momentu".

Bardot zabrakło z powodu jej poglądów politycznych?


Choć większość francuskich mediów skupiała się na dorobku Bardot, rzadko poruszano temat jej kontrowersyjnych poglądów politycznych. Aktorka w późniejszych latach życia była znana z radykalnie prawicowych wypowiedzi i wielokrotnie była skazywana przez francuskie sądy za podżeganie do nienawiści.

Do tej kwestii odniósł się m.in. Euronews, który zauważył, iż dla części opinii publicznej "miejsce Bardot w historii zostało skażone jej skrajnie prawicowymi poglądami". Portal przypomniał również, iż podczas tegorocznej gali Cezarów hołd dla aktorki spotkał się z buczeniem i okrzykami "rasistka!" ze strony publiczności.

Także "Le Figaro" zasugerował, iż możliwym powodem pominięcia Bardot na Oscarach była właśnie polityka. "Jak wytłumaczyć nieobecność Brigitte Bardot? Czy dlatego, iż zakończyła karierę dekady temu? A może przez jej poglądy polityczne?" – pytał dziennik.

W sieci dyskusja jest znacznie bardziej bezpośrednia. Wielu komentujących uważa, iż to właśnie kontrowersyjne poglądy Bardot – oraz wcześniej Delona, któremu zarzucano mizoginię, rasizm i homofobię – mogły przesądzić o ich nieobecności w In Memoriam.

DepressedBergman, popularne konto filmowe na platformie X napisało: "Tegoroczny segment In Memoriam nie uwzględnił Brigitte Bardot. W zeszłym roku pominięto Alaina Delona. To co najmniej krępujące. Zakładam, iż zostali wykluczeni ze względu na swoje poglądy, ale zadaniem Akademii jest pamiętać ich za wkład w kino".

Autor wpisu dodał: "Nie zgadzam się z ich poglądami, ale mogę docenić ich role na ekranie. Oby to nie stało się nowym trendem".

Na razie Amerykańska Akademia Filmowa nie odniosła się do sprawy. Warto jednak podkreślić, iż Bardot została uwzględniona w In Memoriam opublikowanym na oficjalnej stronie Akademii – znacznie pełniejszym niż to pokazane podczas transmisji. Znaleźli się w nim również wspomniani Eric Dane i James Van Der Beek, którzy odeszli w lutym tego roku.

Idź do oryginalnego materiału