Filmy fantasy, które pokochały miliony. Szykuj się na kolejną część!

film.interia.pl 22 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Podczas tegorocznego CinemaCon studio Lionsgate zaprezentowało nowe logo prequela "Igrzysk śmierci" zatytułowanego "Wschód słońca w dniu dożynek". Choć fani liczyli na więcej szczegółów, w tym obsadę czy pierwsze kadry, twórcy na razie postanowili utrzymać napięcie. Wiadomo jednak, iż film skupi się na postaci Haymitcha Abernathy’ego, w którego w oryginalnej serii wcielił się Woody Harrelson.


Krótki, ale sugestywny klip pokazał płomienie pochłaniające kosogłosa - symbol rebelii w Panem - który następnie przeobraził się w węża. Ten dramatyczny obraz towarzyszył głosowi Harrelsona, który tajemniczo zapowiedział: "Myślę, iż te igrzyska będą inne".


Nowe "Igrzyska śmierci" - co wiemy?


Na stołku reżyserskim ponownie zasiądzie Francis Lawrence, który pracował przy serii od drugiej części -"Igrzysk". Za scenariusz z kolei odpowiada Billy Ray, który wcześniej współtworzył pierwsze "Igrzyska śmierci". Zdjęcia mają rozpocząć się latem, a premiera filmu zaplanowana jest na 20 listopada 2026 roku.Reklama


"Zaczynamy proces castingu. Jesteśmy bardzo podekscytowani. Pracujemy nad tym projektem od roku" - powiedział Lawrence na CinemaCon. "Rozpoczniemy zdjęcia w lipcu".
Fabuła nowego filmu przeniesie widzów o niemal 25 lat przed wydarzenia z pierwszej części. Historia skupi się na 50. edycji Głodowych Igrzysk, znanej jako Drugie Poskromienie, kiedy to młody Haymitch Abernathy trafia na arenę. W oryginalnej sadze postać ta była mentorem Katniss Everdeen i Peety Mellarka, których grali Jennifer Lawrence i Josh Hutcherson.


Niekwestionowany hit kinowy


Poprzedni film z uniwersum "Igrzysk śmierci" okazał się kasowym sukcesem, zarabiając na całym świecie 348 milionów dolarów. Cała seria do tej pory przyniosła wytwórni imponujące 3,3 miliarda dolarów, a najbardziej dochodową częścią pozostaje "W pierścieniu ognia" z 2013 roku, która zgarnęła 865 milionów dolarów. Nic więc dziwnego, iż Lionsgate chce kontynuować opowieści z Panem i ponownie przyciągnąć widzów do kin.


Zobacz też: David Fincher nakręci sequel "Pewnego razu... w Hollywood". Brad Pitt w obsadzie!
Idź do oryginalnego materiału