Film o Melanii Trump widzowie już ocenili. choćby klasyka kina wypada gorzej

natemat.pl 1 godzina temu
Dokument o Melanii Trump wywołuje spore emocje – krytycy mieszają go z błotem, a widzom o dziwo film o pierwszej damie USA się podoba. Ocena publiczności na Rotten Tomatoes jest horrendalnie wysoka i znacznie lepsza od – przykładowo – "Ojcia chrzestnego II". Twórcy agregatora zapewniają, iż to nie sprawka botów.


Film "Melania" w reżyserii Bretta Ratnera, którego nazwisko miało pojawić się w aktach Jeffreya Epsteina, śledzi 20 dni z życia Melanii Trump poprzedzających ubiegłoroczną inaugurację drugiej kadencji Donalda Trumpa. Dokument poświęcony pierwszej damie Stanów Zjednoczonych oferuje "bezprecedensowe" spojrzenie na przygotowania do wielkiej uroczystości, rozmowy dyplomatyczne, rodzinne dylematy i modę, którą uwielbia żona głowy państwa.

Krytycy filmowi nie zostawili na filmie o Melanii suchej nitki. W recenzjach znajdziemy porównania do nagrodzonej Oscarem "Strefy interesów" Jonathana Glazera, a w niektórych esejach dzieło Ratnera postawiono tuż obok propagandowego "Triumfu woli" Leni Riefenstahl z 1935 roku.

"Melania" z oceną 99 proc. na Rotten Tomatoes. Twórcy serwisu zapewniają, iż to nie są boty


"Melania", która trafiła na duży ekran 30 stycznia, doczekała się w agregatorze Rotten Tomatoes 50 recenzji autorstwa krytyków filmowych i ponad tysiąca ocen ze strony widzów. Pierwsza grupa przyznała filmowi dokumentalnemu "zgniłego pomidora", a konkretnie 8 proc. Werdykt widowni składa się zaś z aż 99 proc. pozytywnych opinii.

"Melania" wypadła na Rotten Tomatoes lepiej niż niejedno arcydzieło kinematografii. Dla przykładu "Ojciec chrzestny II" Martina Scorsesego i "Skazani na Shawshank" Franka Darabonta mają po 98 proc. pozytywnych ocen. "Życie jest piękne" Roberto Benigniego ma 96 proc., a "Człowiek z blizną" Briana De Palmy 93 proc.

Firma Versant, która odpowiada za agregator recenzji Rotten Tomatoes, wyjaśniła na łamach amerykańskiego tygodnika rozrywkowego "Variety", iż tak wysoka ocena "Melanii" nie jest spowodowana "żadną manipulacją ze strony botów". "Oceny wyświetlane w Popcornmetrze to zweryfikowane recenzje, co oznacza, iż ​​mamy potwierdzenie, iż dani użytkownicy faktycznie kupili bilet na film" – czytamy w oświadczeniu.



Magazyn "Rolling Stone" stwierdził, iż dokument "Melania" jest w tej chwili filmem "o największej rozbieżności między opiniami krytyków i widzów w historii Rotten Tomatoes".

Przypomnijmy o tym, ile pieniędzy wydano na produkcję "Melanii". Amazon zapłacił około 40 mln dolarów za licencję i przeznaczył kolejne 35 mln na promocję i dystrybucję. Jak podkreśliła Ola Gersz z naTemat, choćby najbardziej kasowe i nagradzane dokumenty polityczne powstawały za ułamek tej kwoty.

Idź do oryginalnego materiału