Filip i Bianka Chajzerowie nagrali drugi odcinek wspólnego podcastu i znów dali internautom powód do rozmów. Prezenter zdjął obrączkę i rzucił ją na stół, a padło też pytanie o dzieci Chajzerów. Odpowiedź Bianki rozbawiła męża. Konkretów zabrakło.
Odcinek trafił na YouTube w czwartek, 1 października 2026 roku. To kontynuacja rozmowy, którą małżonkowie zaczęli kilka dni po ślubie, zawartym 19 września 2026 roku w Krakowie.
Pierwszy odcinek odbił się w sieci szerokim echem, a wspólny podcast Bianki i Filipa gwałtownie stał się źródłem memów. Tym razem para postanowiła odnieść się do tego, co o niej napisano.
Filip Chajzer zdjął obrączkę na nagraniu
W pewnym momencie prezenter zrobił coś, czego nie spodziewała się choćby jego żona. Zdjął obrączkę, rzucił ją na stół i ogłosił, iż tego dnia będzie rozwód.
Zaskoczona Bianka zauważyła, iż tego nie było w scenariuszu, ale Chajzer nie zamierzał przerywać. Wygłosił cały monolog.
Tego najbardziej by chciał tłum. Tego by chciała masa. I gdybyśmy mieli słuchać masy, no to tak musielibyśmy zrobić, żeby ci ludzie byli szczęśliwi.
– mówił prezenter.
Szybko stało się jasne, iż to nie żadna zapowiedź rozstania, bo Chajzer nawiązywał w ten sposób do przykrych komentarzy, które posypały się po pierwszym odcinku. Nie krył, iż trudno mu zrozumieć ludzi życzących innym źle.
Powiem ci szczerze, iż nie mam pojęcia, jaką siłę musiałbym znaleźć w sobie, żeby życzyć komuś źle, żeby życzyć komuś rozwodu.
– przyznał.
Dorzucił też szpilę w stronę hejterów, bo jego zdaniem skoro ktoś poczuł się lepiej, pisząc w sieci obraźliwe rzeczy, to para cieszy się, iż mogła jakoś pomóc. Całe zamieszanie nazwał eksperymentem społecznym.
Okazało się, iż rzeczywiście jest to eksperyment społeczny, ale jak widać przeprowadzony na społeczeństwie, a dzisiaj jego druga część
– stwierdził Filip.
Pytanie o dzieci Chajzerów. Bianka odpowiedziała po swojemu
W dalszej części małżonkowie na zmianę czytali pytania od widzów, a jedno z nich dotyczyło wspólnej przyszłości. “Czy planujecie dzieci?” – odczytał Chajzer.
Bianka odpowiedziała bez wahania, iż cztery. gwałtownie jednak wyszło na jaw, iż jego żona nie myśli o dzieciach, tylko o psach rasy chihuahua.
Mamy, przyjaciela w Gruzji, w Batumi i on ma chihuahua. Jak polecieliśmy do tego Batumi, to ja się tak zakochałam w tym psie. On jest taki idealny. Jeszcze taka beżowa chihuahua.
– wyznała Bianka.
Zaznaczyła przy tym, iż z całego serca kocha też psa Filipa. Na chihuahua i tak ma ochotę, a Chajzer tylko się roześmiał.
Jak zauważył portal Kozaczek, prezenter od razu zorientował się, iż żona zręcznie uciekła od odpowiedzi. Temat dzieci Chajzerów pozostał więc otwarty, bo para nie zdradziła, czy myśli o powiększeniu rodziny.
Bianka pokazała dowód i zdradziła stawkę
To nie był jedyny głośny moment odcinka, bo Bianka postanowiła raz na zawsze uciąć spekulacje o swoim wieku. Pokazała zdjęcie dowodu osobistego, z którego wynika, iż urodziła się w 2006 roku.
Zdradziła też, ile zarobiła za rolę w “Ukrytej prawdzie”. Wcześniej Filip dopytywał ją o to w nagraniu na Instagramie, ale wtedy kwoty nie podała. Tym razem była bardziej rozmowna. Jak podaje Pomponik, za trzy dni zdjęciowe dostała 5 tysięcy złotych.
Przypomnijmy, iż Filip Chajzer ma z poprzedniego związku syna Aleksandra. O planach na kolejne potomstwo w odcinku nie padło ani słowo, a rozmowa gwałtownie zeszła na psy.
Ślub pary od początku budzi emocje, a kilka godzin po ceremonii prezenter pokazał w sieci zdjęcie obrączek. Teraz ta sama obrączka wylądowała na stole. Tym razem tylko na potrzeby żartu.
Źródło zdjęć: AKPA






