Festiwal w Opolu. Parada zombie

gazetatrybunalska.info 23 godzin temu

Organizatorzy 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu ujawnili listę wykonawców, którzy wystąpią na scenie między 4 a 7 czerwca br. Wniosek jest przygnębiający: festiwal jest tak samo zmęczony, skostniały i tandetny, jak kraj, w którym jest organizowany.

Wystarczy spojrzeć na zestaw nazwisk, by zrozumieć, iż nie chodzi już o święto polskiej muzyki, ale o kolejną paradę telewizyjnych zombie. Od lat żerują oni na festynach, jubileuszach i produkcjach firmowanych zarówno przez największe stacje telewizyjne, jak i samorządy szukające prymitywnej oraz przewidywalnej rozrywki dla wielbicieli piwa w plastiku i kiełbasy z grilla.

Wystąpią m. in.: Natalia Szroeder, Anna Maria Jopek, Kamil Bednarek, Sławek Uniatowski, Natalia Przybysz, Anna Wyszkoni, Ralph Kaminski, Natalia Kukulska, Afromental, Dżem, Kombii, Luxtorpeda, Nocny Kochanek, Majka Jeżowska, Dawid Kwiatkowski, Patrycja Markowska, Michał Wiśniewski, Justyna Steczkowska, Doda, Natalia Kukulska, Kuba Badach, Perfect, Mietek Szcześniak, Kamil Bednarek, Alicja Majewska z Włodzimierzem Korczem, Golden Life, Universe, Urszula, Olga Szomańska, Natalia Sikora, Janusz Radek, Maciej Balcar, Andrzej Rybiński, Halina Mlynkova, Lady Pank.

Wielką determinacją wykazali się Renata Przemyk i synowie Stanisława Sojki: Antoni i Jakub – decydując się na występ w towarzystwie muzykantów i śpiewaków, których twórczość przestała być atrakcyjna mniej więcej 30 lat temu, albo nigdy nie potrafiła przebić się przez gardłowy zaśpiew napitej widowni podczas Narodowego Dnia Buraka.

Jeszcze gorzej prezentuje się pomysł uczczenia pamięci Agnieszki Osieckiej i Magdaleny Umer przez Hannę Śleszyńską, Natalię Szroeder, Piotra Polka, Jakuba Badacha (zięcia Aleksandra Kwaśniewskiego), Igora Herbuta, Zbigniewa Zamachowskiego, Macieja Musiałowskiego, Łukasza Zagrobelnego, Katarzynę Żak, Katarzynę Dąbrowską, Ewę Błaszczyk, Macieja Zakościelnego, Adama Nowaka, Olgę Bończyk, Dorotę Miśkiewicz i Wiktora Zborowskiego. W tym składzie brakuje tylko braci Mroczków i Oli z „Klanu”.

Twórczość Osieckiej została już maksymalnie wyeksploatowana, więc utraciła swój pierwotny urok i znaczenie i stała się repertuarowym surowcem wtórnym. Można mieć nadzieję, iż koncert pamięci M. Umer będzie miał charakter jednorazowy,

Polska scena muzyczna jest atrakcyjna i barwna, mimo to skala oderwania organizatorów od rzeczywistości uderza szczególnie mocno, gdy zestawi się ją z programem koncertów. Festiwal w Opolu, podobnie jak Kościół katolicki, konsekwentnie udaje, iż czas zatrzymał się gdzieś między jedną a drugą pielgrzymką papieża. Czy w TVP rządzi Kurski czy stan upadłości poziom jest identyczny.

Już dawno przestało chodzić o rozrywkę, nie wspominając o jakimkolwiek głębszym sensie. Dziś nadrzędnym celem ludzi stających przed mikrofonem jest to, by ich twarze dostrzegli producenci ketchupu, papieru toaletowego i pastylek na wzdęcia, banki z ofertą bandyckich kredytów, firmy ubezpieczeniowe i telekomunikacyjne, a następnie wykorzystali je w reklamach. Szlak przetarli Podsiadło, Nosowska, Chylińska, Bednarek, Zawiałow, Rodowicz, a choćby kilku pożałowania godnych hiphopowców.

Tegoroczne występy, jak zawsze, obejrzą niemal wyłącznie faceci w koszulach w kratkę z krótkim rękawem, ich żony ze świecącymi rogami na głowach oraz grupa telewidzów, która jeszcze wierzy, iż opolscy piosenkarze w perspektywie kilku-kilkunastu lat wygrają bój ze sztuczną inteligencją zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej.

→ (mb)

29.05.2026

• collage: barma / Gazeta Trybunalska

• więcej o Opolu: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału