Alcest, Kleofas, Rufus i Euzebiusz to imiona, które wielu dorosłym przywołują wspomnienia z dzieciństwa. Kojarzą się oczywiście z serią książek o Mikołajku. Dzieci, które w tym tygodniu uczestniczyły w spotkaniach zorganizowanych przez Filię nr 1 Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej, miały okazję bliżej poznać świat tego rezolutnego chłopca i jego przyjaciół.
Codziennie, przez pierwszy tydzień zimowych ferii, młodzi Świdniczanie spotykali się, by wspólnie czytać najzabawniejsze historie z życia bohaterów książek René Goscinnego i Jean-Jacques’a Sempégo. Nie poprzestali jednak na samej lekturze, ponieważ swoją ulubioną przygodę przenieśli na scenę. W piątek w placówce odbył się finałowy spektakl, a na widowni zasiedli rodzice i dziadkowie aktorów.
– Na początku rozmawialiśmy o śmiesznych historiach ze szkoły, zrobiliśmy też konkurs na najzabawniejszą opowieść. Wspólnie czytaliśmy „Mikołajka”, a następnie pracowaliśmy nad spektaklem przygotowanym w oparciu o książkę. Wybraliśmy scenkę do przedstawienia i zrobiliśmy zaproszenia – opowiada Anna Bazin z MPBP. – Rozpisałam tekst na role, trenowaliśmy, omawialiśmy scenografię i stroje. To było naprawdę trudne zadanie, ale dzieci wykonały je na medal.
Spotkania łączyły więc zajęcia artystyczne, literackie oraz teatralne. Bliscy młodych wykonawców oklaskiwali efekt ich pracy – spektakl zatytułowany „Mikołajek i Jadwinia”.
Jak przyznali artyści po premierze, towarzyszyła im trema, ale miło zapamiętają spędzony w bibliotece czas.
– Dobrze się bawiłem na zajęciach, robiliśmy dużo fajnych rzeczy. Dziś, podczas występu, trochę się stresowałem – opowiadał Wojtek, który wcielił się w rolę Gotfryda.
Zosia, która zagrała rolę Ananiasza, również miło zapamięta swój sceniczny debiut: – Nie mówiłam za dużo podczas przedstawienia, ale bardzo mi się podobało.
– W tym tygodniu czytaliśmy i malowaliśmy oraz dużo ćwiczyliśmy do naszego przedstawienia. Bardzo mi się podobało występowanie przed publicznością – podsumował Ignacy, któremu przypadła rola Pana Mouchabiere.
pś









