Już w najbliższy piątek do kin w całym kraju trafi widowisko growe "Mortal Kombat II". Za kamerą stanął ponownie Simon McQuoid, czyli reżyser pierwszej części z 2021 roku. Przed kamerą sporo znajomych twarzy, ale są też nowe osoby w obsadzie. Wśród nich jest Karl Urban, gwiazda serialu "The Boys". Tu wcielił się legendarną postać uniwersum MK - Johnny'ego Cage'a.
Dominacja Shao Khana (Martyn Ford) wreszcie musi zostać przerwana. Dlatego mnich Liu Kang (Ludi Lin), była elitarną żołnierka Sonya Blade (Jessica McNamee), jej mentor Jax Briggs (Mehcad Brooks) oraz upadły były mistrz MMA Cole Young (Lewis Tan) ponownie łączą siły, by ocalić Ziemię. Tym razem wsparcia udziela im Johnny Cage (Karl Urban), a cała grupa rzuca się w wir brutalnych walk, w których stawką jest coś więcej niż tylko własna fizyczność.
Czy wyszedł z tego dobry film? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w recenzji Radosława Czyża.
Recenzja filmu "Mortal Kombat II" napisana została przez osobę, której pierwsza część się nie podobała. Jak pisze Czyż:
Pierwszy "Mortal Kombat" był srogim rozczarowaniem, zarówno dla fanów gry, jak i kina kopanego. Reżyser Simon McQuoid zapowiadał hołd dla – nie bójmy się tego słowa – kultowej gry, a wykonał na materiale źródłowym fatality. Nie była to choćby masakra z tych "jest tak źle, iż aż dobrze" – gorzej. Było zwyczajnie nudno i banalnie.
Czy zatem tym razem jest lepiej? Zdaniem recenzenta - tak:
Jest brutalnie, momentami choćby bardzo, czyli tak, jak w "MK" być powinno. Fani gier dostrzegą bez trudu odniesienia do ulubionych ciosów i powiedzonek bohaterów, są też oczywiście popisowe fatality żywcem wzięte z gier. Znalazło się też więcej miejsca na meta humor – kto z pierwszej części pamięta scenę, w której Liu Kang pokonał Kano samymi podcięciami, tu podobnych gagów znajdzie więcej.
Co nie znaczy, iż wszystko się udało:
Same choreografie scen walki pozostawiają sporo do życzenia, zwłaszcza dla fanów gatunku. Próżno szukać tu sekwencji na poziomie tych z "The Raid" Garetha Evansa, czy klasycznych produkcji z Hongkongu. To nie ten kaliber i w gruncie rzeczy nie ten gatunek. Nowe "MK" bliżej jest przygodowego fantasy niż kina sztuk walki. Źle jednak nie jest.
Cała recenzja filmu "Mortal Kombat II" dostępna jest POD LINKIEM TUTAJ.
Dominacja Shao Khana (Martyn Ford) wreszcie musi zostać przerwana. Dlatego mnich Liu Kang (Ludi Lin), była elitarną żołnierka Sonya Blade (Jessica McNamee), jej mentor Jax Briggs (Mehcad Brooks) oraz upadły były mistrz MMA Cole Young (Lewis Tan) ponownie łączą siły, by ocalić Ziemię. Tym razem wsparcia udziela im Johnny Cage (Karl Urban), a cała grupa rzuca się w wir brutalnych walk, w których stawką jest coś więcej niż tylko własna fizyczność.
Czy wyszedł z tego dobry film? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w recenzji Radosława Czyża.
"Mortal Kombat II". Recenzja filmu:
Recenzja filmu "Mortal Kombat II" napisana została przez osobę, której pierwsza część się nie podobała. Jak pisze Czyż:
Pierwszy "Mortal Kombat" był srogim rozczarowaniem, zarówno dla fanów gry, jak i kina kopanego. Reżyser Simon McQuoid zapowiadał hołd dla – nie bójmy się tego słowa – kultowej gry, a wykonał na materiale źródłowym fatality. Nie była to choćby masakra z tych "jest tak źle, iż aż dobrze" – gorzej. Było zwyczajnie nudno i banalnie.
Czy zatem tym razem jest lepiej? Zdaniem recenzenta - tak:
Jest brutalnie, momentami choćby bardzo, czyli tak, jak w "MK" być powinno. Fani gier dostrzegą bez trudu odniesienia do ulubionych ciosów i powiedzonek bohaterów, są też oczywiście popisowe fatality żywcem wzięte z gier. Znalazło się też więcej miejsca na meta humor – kto z pierwszej części pamięta scenę, w której Liu Kang pokonał Kano samymi podcięciami, tu podobnych gagów znajdzie więcej.
Co nie znaczy, iż wszystko się udało:
Same choreografie scen walki pozostawiają sporo do życzenia, zwłaszcza dla fanów gatunku. Próżno szukać tu sekwencji na poziomie tych z "The Raid" Garetha Evansa, czy klasycznych produkcji z Hongkongu. To nie ten kaliber i w gruncie rzeczy nie ten gatunek. Nowe "MK" bliżej jest przygodowego fantasy niż kina sztuk walki. Źle jednak nie jest.
Cała recenzja filmu "Mortal Kombat II" dostępna jest POD LINKIEM TUTAJ.
Zwiastun filmu "Mortal Kombat II"

















