Fani spekulują, jak Andziaks nazwała synka. Wpadli na pewien trop. "Gdzie położysz Gonzáleza?"

gazeta.pl 2 godzin temu
Choć Andziaks od lat chętnie pokazuje swoje życie w mediach społecznościowych, tym razem postanowiła zostawić fanów w niepewności. Influencerka niedawno powitała na świecie drugie dziecko, synka. Pokazała już nagranie z porodu, pierwsze zdjęcia malucha oraz wyjątkowy prezent powitalny dla starszej córki. Jednego jednak wciąż nie zdradziła: jak chłopiec ma na imię. Internauci ruszyli więc z własnym śledztwem.
Angelika Trochonowicz, znana szerzej jako Andziaks, od dawna budzi emocje w sieci, ale narodziny syna sprawiły, iż zainteresowanie jej życiem prywatnym jeszcze bardziej wzrosło. Influencerka regularnie dzieli się kadrami z pierwszych dni macierzyństwa, a fani z uwagą śledzą każdy szczegół i próbują się doszukać tego, co wciąż jest tajemnicą.

REKLAMA







Zobacz wideo Andziaks nazwana "królową konsumpcjonizmu". Zdradziła nam, jaką ma najdroższą rzecz w szafie



Nietypowy prezent
Spore poruszenie wywołała nie tylko transmisja z porodu, ale także prezent "od noworodka" dla starszej siostry - pięcioletniej Charlie. Dziewczynka dostała najnowszego iPhone’a, co nie spodobało się wielu internutom. Dyskusje i komentarze nie miały końca. Choć para pokazuje codzienność z dwójką dzieci, to konsekwentnie omija temat imienia chłopca. Wcześniej rodzice sugerowali jedynie, iż podobnie jak w przypadku córki, wybiorą coś o zagranicznym brzmieniu.


Luksusowe auto i komentarz, który rozpalił wyobraźnię fanów
Ostatnio na kanale Luki pojawił się vlog z odbioru nowego Range Rovera. Do salonu przyjechał razem z Andziaks i ich nowo narodzonym synkiem. Samochód gwałtownie stał się powodem żartów, a w komentarzach jedna z internautek ironicznie zapytała, czy to "prezent od syna".
Na tym jednak nie koniec, bowiem atmosfera zrobiła się jeszcze gorętsza, gdy Luka w trakcie nagrania zwrócił się do partnerki słowami: "Gdzie położysz Gonzáleza?". Choć mogło chodzić o niewinne przezwisko, czujni widzowie natychmiast zaczęli doszukiwać się drugiego dna.


Nicolas? Internauci są niemal pewni
Dla fanów to zdanie było jak zaproszenie do dalszych domysłów. Wielu uznało, iż "González" nie padło przypadkiem i potraktowało je jako subtelną podpowiedź. W sieci gwałtownie pojawiła się teoria, iż chłopiec może mieć na imię Nicolas, co bez wątpienia pasuje do zagranicznego klimatu, który Andziaks i Luka lubią od lat. Nicolas González to argentyński piłkarz, który występuje w włoskim klubie Juventus.



Pod postami influencerów zaroiło się od komentarzy z gratulacjami i spekulacjami. Na razie para nie potwierdziła żadnych informacji, ale jedno jest pewne, zanim zdecydują się oficjalnie zdradzić imię synka, internet zdąży stworzyć jeszcze kilka alternatywnych wersji tej historii.
Chcesz dodać coś od siebie? Napisz na adres: [email protected]
Idź do oryginalnego materiału