Fani „Euforii” są w szoku. Czy serial właśnie uśmiercił ich ulubioną bohaterkę?

miumag.pl 1 godzina temu
Serial „Euforia” od początku lubił balansować na granicy chaosu, ale ostatni odcinek 3. sezonu poszedł o krok dalej. Internet dosłownie eksplodował po scenie z Rue. Fani już teraz pytają nie tylko o to, co wydarzyło się naprawdę, ale przede wszystkim: czy Rue umrze w „Euforii”? I trudno się dziwić, bo twórcy serialu zakończyli odcinek w sposób, który wyglądał bardziej jak finał niż środek sezonu.


W tym artykule przeczytasz:

co dokładnie wydarzyło się z Rue,
dlaczego scena wywołała tak ogromne emocje,
czy Rue naprawdę mogła zginąć,
dlaczego „Euforia” coraz mocniej przypomina serial o ludziach, którzy stopniowo tracą kontrolę nad własnym życiem.


Sprawdź: Fezco powraca? Jak twórcy „Euforii” upamiętnili Angusa Clouda w 3. sezonie


„Euforia” i potencjalna śmierć Rue. Ta scena wyglądała jak koszmar


Rue od początku finałowego sezonu balansowała na bardzo cienkiej granicy. Kiedy zaczęła współpracować z DEA jako informatorka, było jasne, iż prędzej czy później ktoś zacznie coś podejrzewać. I właśnie wtedy pojawił się Alamo – nowy gracz, który bardzo gwałtownie stał się jednym z najbardziej niepokojących bohaterów całej serii.
Scena w barze od początku miała w sobie coś złego. Rue siedząca obok Maddy, spokojny ton Alamo i poczucie, iż wszyscy wiedzą coś, czego ona jeszcze nie rozumie. A później było już tylko gorzej. Samochód, odludne miejsce, łopata i moment, w którym serial praktycznie przestał udawać, iż chodzi jeszcze o zwykły dramat młodzieżowy.
Najbardziej przerażające było jednak to, iż „Euforia” nie poszła w oczywisty scenariusz. Zamiast klasycznej sceny egzekucji Rue została zakopana w ziemi aż po szyję, a chwilę później Alamo pojawił się na koniu z kijem polo w ręku. Brzmi brutalnie i absurdalnie, ale właśnie dlatego ta scena działa tak mocno. W świecie „Euforii” przemoc coraz częściej wygląda jak surrealistyczny sen połączony z koszmarem.


fot. Eddy Chen/HBO


Czy Rue umrze? Internet już tworzy własne teorie


Po emisji odcinka media społecznościowe natychmiast zalały teorie fanów. Jedni są przekonani, iż serial właśnie przygotowuje śmierć Rue, inni uważają, iż Sam Levinson tylko manipuluje widzami przed finałem sezonu. Obie wersje brzmią równie prawdopodobnie.
„Euforia” od dawna przestała być serialem, w którym można ufać klasycznej narracji. Tutaj bohaterowie regularnie przekraczają granice, a konsekwencje pojawiają się dużo później, niż widz się spodziewa. Problem polega na tym, iż Rue od początku była emocjonalnym centrum całej historii. choćby kiedy serial skupiał się na Cassie czy Jules, wszystko ostatecznie wracało do jej perspektywy.


fot. Instagram @euphoria


Jeden szczegół sprawił, iż fani zaczęli wierzyć, iż Rue przeżyła


Mimo wszystko wielu widzów zwraca uwagę na jeden istotny szczegół – Rue nie pojawiła się w zwiastunie kolejnego odcinka, ale jednocześnie żaden z bohaterów nie zachowuje się tak, jakby właśnie zginęła ich najbliższa przyjaciółka. Dla części fanów to sygnał, iż serial celowo manipuluje napięciem przed finałem.
W internecie już pojawiają się też porównania do „Gry o tron” i zasady: „jeśli nie widzisz ciała, bohater prawdopodobnie przez cały czas żyje”. Problem w tym, iż „Euforia” coraz częściej działa bardziej emocjami niż logiką. I właśnie dlatego widzowie naprawdę zaczęli wierzyć, iż serial może posunąć się aż tak daleko.


fot. Instagram @euphoria


„Euforia” coraz mniej przypomina serial o nastolatkach


Trzeci sezon „Euforii” bardzo wyraźnie odchodzi od klimatu imprezowego chaosu, z którego serial był znany na początku. Zamiast tego coraz mocniej pokazuje bohaterów uwięzionych we własnych decyzjach, uzależnieniach i relacjach, nad którymi dawno stracili kontrolę.
I chyba właśnie dlatego ostatnia scena z Rue działa tak mocno. Nie chodzi już tylko o szok czy cliffhanger. „Euforia” coraz bardziej przypomina opowieść o ludziach, którzy próbują odzyskać kontrolę nad własnym życiem dokładnie w momencie, kiedy wszystko zaczyna im się rozpadać. A bohaterka grana przez Zendayę od początku balansowała najbliżej krawędzi. Teraz wygląda na to, iż serial w końcu sprawdza, co naprawdę znajduje się po drugiej stronie…


Może Cię zainteresować: Szukasz serialu do obejrzenia po „Euforii”? Wybrałam 9 propozycji z równie intensywnym klimatem


Zdjęcie główne: Eddy Chen/HBO
Idź do oryginalnego materiału