
Choć Ewa Szykulska zadebiutowała na wielkim ekranie w latach 60. XX wieku, nie ukrywa, iż często zdarza jej się wspominać swoje aranże sprzed lat. W najnowszym wywiadzie z magazynem PANI, otwarcie przyznała, iż do tej pory nie radzi sobie z przyjmowaniem komplementów, a upływ czasy traktuje jako nieodłączny element ludzkiego życia. "Fakt, iż wyglądam, jak wyglądam, jest sprawą tego, co przyszło mi przeżyć" - wyznała.