
Nadchodząca Eurowizja odbędzie się w cieniu wizerunkowego kryzysu, związanego z udziałem Izraela i bojkotem imprezy przez nadawców z pięciu krajów, w tym Hiszpanii, należącej do tzw. Wielkiej Piątki. Na ulicach Wiednia pojawią się nie tylko fani muzyki, ale i demonstranci, Słowenia zamiast transmisji Eurowizji pokaże filmy o Palestynie, a Alicja Szemplińska zapowiada spektakularny występ z "dramatycznym zakończeniem".