Daniel Borzewski na Litwie i w San Marino
Wczorajszy dzień stał pod znakiem rewelacji „Pudelka” o ogłoszeniu wyników selekcji w „Pytanie na Śniadanie” i premiery piosenki „Wild Child” Anastazji Maciąg, a młodą wokalistkę w promocji utworu w social mediach wspierali m.in. Maffashion, MaRina czy Daniel Borzewski, który sam już drugi rok z rzędu działa preselekcyjnie, chociaż poza Polską. Rok temu dotarł do dogrywki przed finałem preselekcji w San Marino z piosenką „777” oraz pomagał litewsko-polskiej grupie Black Biceps w przygotowaniu choreografii do ich występu do „Visaip man reik„. Za ten utwór panowie zgarnęli wysokie, 4. miejsce w finale Eurovizija.lt. W tym roku popularny tancerz i wokalista znów pojawia się zarówno w San Marino jak i na Litwie, ale w obu przypadkach, w nieco innej roli.
Black Biceps chcą wygrać preselekcje 
W środę telewizja litewska LRT nagrała trzeci półfinał preselekcji narodowych, który wyemitowany będzie w sobotę 7 lutego. To właśnie w tej grupie o finał (z ostatnią pozycją startową) powalczą Black Biceps, którzy po ubiegłorocznym sukcesie mają apetyt na więcej. „Lubimy grać, ale tym razem gra jest bardzo poważna. „Let Me Cook” to nasza deklaracja – przyszliśmy nie tylko po to, żeby się dobrze bawić, ale i po to, żeby wygrać” – mówią. Członkowie zespołu tłumaczą, iż tytuł „Let Me Cook” oznacza zarówno „pozwól mi gotować„, ale też „nie przeszkadzaj mi w tworzeniu„. Daniel Borzewski zdecydowanie im w tym nie przeszkadza, a wręcz pomaga i to w znacznie szerszym zakresie niż rok temu.
Polak nie tylko przygotował choreografię, ale też sam wziął w niej udział, także jako chórzysta. Tym samym miał możliwość występu na litewskiej scenie preselekcji. „Chłopaki z Black Biceps nie tylko poprosili mnie o choreografię, ale też wspieram ich wokalnie na back-vocalu i tanecznie na scenie. Numer jest bardzo eurowizyjny, przygotowywany z polskim producentem, Andrzejem Jaworskim, którzy działał przy nim razem z producentem z Wilna. Świetni ludzie, świetna energia, pełne przygotowanie, 100% zaangażowania i pełna profeska. Finał to jest mur beton!” – mówił przed nagraniem półfinału.
Pozytywne wrażenia z pracy z LRT 
A jak ocenia sam proces nagrywania preselekcji i pracę telewizji LRT? W rozmowie z Dziennikiem Eurowizyjnym przyznaje, iż sama telewizja i praca z nią przypominała mu działania z TVP, a choćby budynek Litwini mają podobni. Przy okazji zdradził, iż wnętrze siedziby stacji utrzymane jest w stylu vintage. „Fajne stare telewizory, historyczne kamery, bardzo fajna atmosfera” – dodaje. Zaznacza też, że spotkał się tam z ogromną życzliwością, pomocą i zaangażowaniem. „Bardzo troszczyli się, byśmy czuli się jak najlepiej jeżeli chodzi o wokalne sprawy. Dali nam tyle czasu w scenie, byśmy mogli wszystko dopracować choreograficznie. Była też możliwość przekazania wskazówek jeżeli chodzi o kamery. Ja, jako choreograf, dawałem też swoje rady” – wspomina.
Ekipa telewizji LRT uważnie słuchała i zbierała wszystkie informacje dotyczące tego, jak team Black Biceps chciałby pokazać swój występ i jakich ujęć użyć. Tak naprawdę uczestnicy musieli mieć w głowie tylko tekst piosenki i choreografię – niczym innym nie musieli się martwić i wszystko było zapewnione. O tym, czy Black Biceps z Danielem Borzewskim dostaną się do finału zadecydują widzowie oraz jurorzy. jeżeli się uda, panowie wystartują w finale na żywo 27 lutego w Wilnie.



W duecie dla San Marino 
To jednak nie koniec, bo poza współpracą z Litwinami, Daniel postanowił po raz kolejny spróbować swoich sił w San Marino. Tym razem w duecie z włoską wokalistką Francescą. Duet o nazwie „17” wystąpi w ostatni dzień castingu przed półfinałami „Dreaming San Marino Song Contest” 1 lutego o 12:50. Jest to przesłuchanie na żywo, więc Daniel znów odwiedzi maleńkie San Marino, które zachwyciło go już rok temu. Właśnie wtedy poznał Francescę – teraz razem uznali, iż do selekcji zgłoszą wspólny polsko-włoski utwór. „Ja śpiewam po polsku, Francesca po włosku. To połączenie dwóch temperamentów, dwóch krajów, dwóch języków, jednej energii i dwóch lwów – oboje jesteśmy urodzeni 17 sierpnia” – mówi, zdradzając jednocześnie znaczenie nazwy duetu „17”.
Ich utwór współprodukował wspomniany już wyżej Andrzej Jaworski (wraz z producentami z Włoch). Tekst i melodię napisał sam Daniel. Piosenka zostanie wydana także w wersji polskiej, gdzie Daniel śpiewać będzie solo. W momencie castingów pojawić ma się wersja dwujęzyczna w duecie z Francescą. „Dobrze jest mieć wsparcie na scenie – w tym roku w obu krajach będę śpiewał z kimś, więc po tych doświadczeniach dam znać, jak jest lepiej” – zapowiada.
Daniel Borzewski reprezentował Polskę na Eurowizji 2021 jako jeden z tancerzy Rafała Brzozowskiego w Rotterdamie. Później zgłaszał się też do preselekcji 2023 w Polsce z utworem „Wake Up”, jednak nie został zakwalifikowany do finału. Wziął także udział w 14. edycji „The Voice of Poland” gdzie dotarł do półfinału, a wcześniej zdobył tytuł „Mistera Polski 2019”.















