Eurowizja 2026: Telewizja Polska ogłasza nowe zasady polskich preselekcji. Dwuetapowe głosowanie online i SMS. Czy nagrania występów i samo głosowanie będą procesami transparentnymi i sprawiedliwymi?

dziennik-eurowizyjny.pl 3 godzin temu

Telewizja Polska ogłasza zmiany w formacie preselekcji

Na dzień przed regulaminową datą polskich preselekcji TVP zmienia termin, wprowadza zmiany w głosowaniu i aktualizuje regulamin. O tym, iż reprezentanta wybierzemy w inny dzień i w inny sposób, wiedzieliśmy już wcześniej, a pierwszymi zwiastunami były doniesienia medialne portalu Pudelek, które zostały w tym tygodniu potwierdzone w materiałach ramówkowych stacji. Dziś TVP opublikowała wszystkie informacje i potwierdziła, iż konkurs nie będzie transmitowany na żywo, a program preselekcyjny zostanie nagrany 1 marca w studiu programu „Jaka to melodia?”. Emisja będzie do obejrzenia 7 marca w TVP1, TVP Polonia i TVP VOD od 17:35, a całość ma potrwać nie dłużej niż 45 minut.

O reprezentowanie Polski walczy ośmiu kandydatów wskazanych przez komisję. Polski nadawca nie skorzystał na razie z prawa do przydzielenia żadnej „dzikiej karty”, ale wciąż może to jeszcze zrobić. Nowy regulamin zakłada, że TVP ma prawo do 27 lutego wydłużyć listę uczestników konkursu. To ostatni możliwy termin, bo na 28 lutego zaplanowane są próby techniczne w studiu.

Pierwszy etap głosowania już od 28 lutego

Zupełną nowością jest wprowadzenie głosowania dwuetapowego, przy czym pierwszy etap opierać się będzie na aplikacji TVP VOD i będzie głosowaniem internetowym. Rozpocznie się 28 lutego o 18:00 (czyli najpewniej po próbach technicznych artystów) i potrwa aż do 7 marca do 17:00. Głosować będą mogli zarejestrowani użytkownicy TVP VOD – należy zaznaczyć swoich faworytów i wypełnić odpowiedni formularz. „Zalogowany użytkownik może oddać maksymalnie trzy głosy – kolejne nie będą uwzględniane” – podaje nadawca, który określa też wymagania sprzętowe dla osób, które chcą uruchomić TVP VOD. „Formularz działa na urządzeniach z systemami iOS 15.0 lub nowszym (iPhone, iPad) oraz Android 9.0 lub nowszym (telefony, tablety). Wymagana jest aplikacja TVP VOD w wersji 3.5.0 lub nowsza na iOS albo 3.5.1 lub nowsza na Androidzie” – informuje.

Regulamin zakłada, że widzowie w swoim głosowaniu na tym etapie opierać się będą o udostępnione pliki audio (mp3) – znajdziemy je na TVP VOD pod zdjęciami uczestników. Oznacza to, iż na platformie nie pojawią się teledyski czy np. fragmenty występów na żywo z prób.

Drugi etap z sms-ami, a wyniki w Dzień Kobiet

Po tym, jak o 17:00 zakończy się I etap głosowania, widzowie TVP1 będą mogli obejrzeć „Teleexpress”, a po nim emisję programu preselekcyjnego, gdzie zobaczymy osiem występów. Program poprowadzi Artur Orzech, a na scenie ma wystąpić polski gość specjalny związany z Eurowizją. Jego nazwisko nie zostało jeszcze ujawnione. Podczas emisji uruchomione będzie głosowanie sms-owe, które jest drugim etapem wskazywania reprezentanta. Linie SMS otwarte będą do 23:59. Z jednego numeru telefonu można zagłosować maksymalnie 20 razy, a jeden głos to koszt 4,92 PLN z VAT. Po północy głosy online i głosy sms-owe będą ze sobą połączone (każdy głos ma taką samą wagę).

Wyniki poznamy 8 marca w programie „Pytanie na Śniadanie” w TVP2. Chociaż program śniadaniowy rusza już o 7:30, fragment dotyczący wyników preselekcji wyemitowany będzie na żywo o 10:00. Udział w programie weźmie osoba, która zwycięży głosowanie.

Występy bez poprawek. Jak „na żywo”

Co jeszcze podaje nowy regulamin? Telewizja Polska ma prawo modyfikować listę uczestników nie tylko poprzez dodawanie „dzikich kart” (maksymalnie trzy nowe piosenki), ale też zabezpiecza się na wypadek rezygnacji kogoś z aktualnej stawki. jeżeli ktoś z ósemki zakwalifikowanych wycofa się z konkursu, TVP może zaprosić do udziału kolejną osobę z listy rankingowej utworzonej po castingach. Może też nie robić nic i po prostu stawka finałowa będzie uboższa. Nagranie koncertu ma się opierać o formułę zbliżoną do programu na żywo, co oznacza, iż każdy uczestnik ma tylko jedno podejście. „Wykonanie odbywa się bez poprawek, zatrzymań, powtórek ani ingerencji realizacyjnych, na zasadach odpowiadających występowi na żywo. Zarejestrowane wykonania zostaną zaprezentowane w audycji Krajowych Kwalifikacji bez ingerencji montażowej w artystyczne wykonania” – zaznacza TVP.

TVP o możliwym oszustwie w preselekcjach

TVP w swoim regulaminie bierze pod uwagę ryzyko dokonywania oszustw, zwłaszcza na etapie głosowania online, w związku z tym zapewnia, iż „stosuje mechanizmy techniczne ograniczające wielokrotne oddawanie głosów w sposób sprzeczny z Regulaminem„. Poziom zaufania do nadawcy jest wśród fanów Eurowizji bardzo niski, stąd obawy o manipulacje głosowaniem są dość duże i (niestety) uzasadnione. Platforma TVP VOD zezwala na szybkie tworzenie wielu kont użytkownika, a niezwykle długi czas dedykowany głosowaniu będzie z pożytkiem dla osób czy ekip, które zechcą sobie zwiększyć szanse na wygraną. Dobrym krokiem byłoby ograniczenie udziału w głosowaniu kont, które będą założone np. tego samego dnia na podobne dane czy takie, które w tym samym czasie oddawać będą głosy tylko na jednego wykonawcę. Skoro głosowanie online trwa tydzień i jest darmowe, należy mu się dobrze przyjrzeć bo to ono jest głównym zagrożeniem dla sprawiedliwego wyniku preselekcji.

Głosowanie SMS-owe również obarczone jest ryzykiem, ale zdecydowanie mniejszym. Przede wszystkim nie jest za darmo (a wręcz jest dość drogie), a kupowanie i rejestrowanie kolejnych kart SIM jest w Polsce regulowane prawnie co skutkowało m.in. tym, iż ekipa izraelska nie zdołała „wywalczyć” z naszego kraju żadnej noty w głosowaniu telewidzów. Tak czy siak, TVP zawarła zapis w regulaminie: „Zabronione jest zwiększanie liczby głosów w sposób niezgodny z Regulaminem, w tym poprzez użycie systemów masowych głosowań lub automatycznych programów powodujących naliczanie głosów nieoddanych bezpośrednio przez osoby fizyczne„.

Fani mają patrzeć TVP na ręce

To nie koniec. Nagrywanie występów budziło obiekcje wśród fanów, którzy obawiali się niesprawiedliwego traktowania uczestników i prywatnych konsekcji między pracownikami TVP a artystami czy ich ekipami, co mogłoby negatywnie wpłynąć na zasadę równości wszystkich startujących i identyczne warunki przygotowania występów. Nadawca uznał więc, iż chce do roli obserwatorów zaangażować osoby spośród przedstawicieli środowisk fanowskich Konkursu Piosenki Eurowizji, posiadających udokumentowane doświadczenie w zakresie konkursu. Osoby te mają poświadczyć transparentność etapu III czyli nagrywania konkursu w zakresie równego traktowania finalistów, realizacji wykonań w jednolitych warunkach technicznych i braku ingerencji w wykonania artystyczne. Oznacza to, iż takie osoby powinny mieć pełen wgląd w cały przebieg procesu realizacji programu, w tym także postprodukcji, a najlepiej, by mogły również prowadzić dialog z artystami i sprawdzać, czy wszyscy mają poczucie równych szans.

W mało prawdopodobnej sytuacji, gdy dojdzie do remisu w głosowaniu widzów lub głosowanie widzów się popsuje, to właśnie obserwatorzy wybiorą reprezentanta Polski, gdyż to z nich utworzone będzie jury zapasowe. Wygląda więc na to, iż obserwatorami i (ewentualnie) jurorami preselekcji mogą być osoby, które doskonale znacie i którym będzie można zaufać. Tak to wygląda w teorii, a jaka będzie praktyka? Czas pokaże.

Artykuł na podstawie strony internetowej TVP oraz regulaminu preselekcji, fot.: DE, Instagram

Idź do oryginalnego materiału