Eurowizja 2026: Próba techniczna Alicji i polskiej ekipy w Stadthalle! • Co szykują pozostali reprezentanci? Opublikowano już pierwsze zdjęcia

dziennik-eurowizyjny.pl 2 godzin temu

[W tym miejscu pojawi się opis próby polskiej reprezentacji. Opisy publikowane są na Reddit. Na social mediach Eurovision opublikowano już zdjęcia z wczorajszych prób, a systematycznie pojawiają się też nagrania z uczestnikami dzisiejszych ćwiczeń. Terminarz prób dostępny jest TUTAJ]

Uwaga polskich fanów skupiła się dziś na próbie do „Pray”, ale z oszczędnych relacji docierających do nas drogą oficjalną i mniej oficjalną wiemy już coraz więcej o występach, czy strojach. Satoshi wystąpi w typowym dla siebie sportowym stroju, ale z wielkim numerem „373”, co jest symbolem Mołdawii – to numer kierunkowy tego kraju, a także tytuł jednego z albumów wokalisty. Na scenie pojawi się też rekwizyt, który pozostaje na razie tajemnicą, ale wiemy, iż w piątek przyleciał z ekipą do Wiednia.

W występie do „My System” Felicii ze Szwecji będzie mniej tancerzy niż w Melodifestivalen, będzie nieco inny strój oraz nowy efekt laserowy, chociaż wcześniej lasery były stosunkowo rzadko wykorzystywane na Eurowizji z uwagi na spore niebezpieczeństwo z jakim wiąże się korzystanie z takiego efektu. Sama wokalistka przyznaje, iż efekt robi wrażenie, ale wymaga od niej bardzo precyzyjnego ustawienia.

Chorwacka formacja Lelek zaprezentowała nowe stroje, będzie też nieco inny układ występu, a wokalistki na swoim Instagramie zapowiedziały pewną niespodziankę. Co to będzie? Pewne jest jedno – ich wizualizacje zapierają dech w piersiach. Akylas z Grecji ma scenie duży podest, a w pewnym momencie jeździ po posadzce małą hulajnogą.

Portugalczycy z Bandidos do Cante postawili na skromność, a liczą, iż wyróżnią się przede wszystkim tym, że jako jedyni w pierwszym półfinale prezentują balladę. Z zupełnie innej strony pokazuje się trio Bzikebi , bo chociaż swoimi żółto-czarnymi kostiumami mocno nawiązują do eurowizyjnego sukcesu sprzed prawie 20 lat, to na wizualizacjach wyświetlane są nieco przerażające obrazy pokazujące zespół w roli cyborgów.

Fiński duet , zgodnie z oczekiwaniami, pozostawił swój występ w niezmienionej wersji – wielu fanów się z tym zgadza, bo coś, co zrobiło wrażenie na scenie UMK może równie dobrze zachwycić także na scenie w Wiedniu. Telewizja YLE podkreśla jednak, iż lekkim zmianom uległy stroje Lindy i Pete – u niej pojawiają się kryształki i tiul, a u niego wprowadzono modyfikacje w spodniach i koszuli. Ma być też jeszcze więcej ognia.

Tamara z Czarnogóry podtrzymuje tradycję swojego kraju i także ona ma dość ekstrawagancki strój. Sama prezentacja sceniczna ma się opierać na podziale na trzy akty – znamy to już z MonteSong. Reprezentant Izraela na scenie ma ogromną konstrukcję w formie diamentu – śpiewać będzie w jego środku, tym samym będzie otoczony swoimi własnymi odbiciami. Za kulisami zrobił sobie zdjęcie z reprezentantem San Marino, wokalistą Boy’em Georgem. Możliwe, iż będzie to jeden z nielicznych uczestników Eurowizji, z którym Noam będzie mógł chwilę porozmawiać – nie ma się co dziwić, bo ostatnie lata pokazują, iż od delegacji izraelskiej lepiej trzymać się z daleka, jeżeli inne ekipy nie chcą być wciągnięte w machinę propagandową telewizji KAN.

Spore zaciekawienie fanów wzbudził opis występu belgijskiego . Ma się tam pojawić ogromna, przezroczysta peleryna imitująca taflę lodu, a Essyla używać będzie zarówno maszyny do robienia wiatru jak i śniegu. W występie litewskim zwraca się uwagę na minimalizm i dramaturgię, a także niecodzienną formę zmiany stroju na scenie. Całkiem bez echa przeszła próba trio Vanilla Ninja – wokalistki wystąpiły w typowych dla siebie strojach, a sam występ raczej nie będzie odbiegać od tego, co już znamy z Eesti Laul.

O ile skupiamy się teraz na pierwszym półfinale, powoli szykujemy się też na nowe informacje dotyczące składu drugiej grupy półfinałowej. W Wiedniu jest już bardzo liczna ekipa z Azerbejdżanu , a także euforycznie nastawieni Rumuni , którzy na lotnisku pozowali z ogromną flagą, chociaż prawdopodobnie nie będą mogli wnieść jej do Stadthalle z powodu braku austriackiego certyfikatu przeciwpożarowego. Występ Daniela z Czech ma być oparty o lustra ustawione wokół niego, Soren z Danii ma mieć ulepszoną wersję swojego rekwizytu-klatki, a w trakcie występu Leleki z Ukrainy na scenie pojawi się bandurzysta. Aidan z Malty planuje zaprezentować Europie różany wir, a Jonas z Norwegii stawia na to, co już znamy – energię swoją i zespołu, który towarzyszył mu także podczas Melodi Grand Prix.

Relacja na podstawie: Reddit Eurovision, Instagram Eurovision, YLe, SVT, inf. własne, fot.: M. Błażewicz

Idź do oryginalnego materiału