Eurowizja 2026: Dania i Portugalia prezentują utwory, Rumunia i Bułgaria szykują się do preselekcji • Proces wyboru reprezentantów – gdzie jesteśmy i czego jeszcze nie wiemy?

dziennik-eurowizyjny.pl 1 godzina temu

Dania i Portugalia publikują stawki konkursowe

Telewizje z Danii i Portugalii ogłosiły dziś składy swoich preselekcji do Eurowizji i opublikowały konkursowe utwory. Lista finalistów Danii, która już wczoraj krążyła po sieci, dziś się potwierdziła. Wszystkie utwory znaleźć można TUTAJ. Z aplikacji My Eurovision Scoreboard wynika, iż faworytką fanów jest Sissal, która wystąpi w DMGP drugi rok z rzędu. Drugie miejsce ma aktualnie Søren Torpegaard Lund, który w 2023 startował z „Lige her”, ale nie wszedł do superfinału. Pozycję trzecią ma Ericka Jane, w której piosence pojawiają się brzmienia organów rodem z kościoła. Finał selekcji Danii odbędzie się w Walentynki w Frederikshavn.

Poznaliśmy też stawkę selekcji Portugalii, chociaż w tym roku Festival da Cancao jest luźniej powiązany z Eurowizją i wielce możliwe jest, iż zwycięzca selekcji odmówi reprezentowania kraju w Wiedniu. „Różnorodność artystyczna, estetyczna i pokoleniowa po raz kolejny stanowi jeden z mocnych punktów tej edycji, co znajduje odzwierciedlenie zarówno w nazwiskach autorów, jak i w wykonawcach oraz prezentowanych propozycjach muzycznych” – chwali się RTP. Wszystkie utwory dostępne są TUTAJ. Pierwsze spojrzenie na ranking aplikacji My Eurovision Scoreboard wskazuje na silną pozycję Dinisa Moty, drugie miejsce ma Goncalo Gomes, a trzecie Evaya. Poznaliśmy też prowadzących – będą to Vasco Palmeirima (pierwszy półfinał i finał), Filomena Cautela (drugi półfinał i finał) oraz Catarina Mai i Alexandre Guimarães, którzy pojawią się we wszystkich rundach. Start selekcji 21 lutego.

Gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?

Na jakim etapie procesu selekcyjnego w Europie jesteśmy? Wiemy już niemal wszystko! Tylko dwa kraje zbierają jeszcze zgłoszenia – są to Rumunia i San Marino . Są to jednocześnie jedyne państwa, gdzie nie podano jeszcze stawki konkursowej. Pozostali nadawcy są na dalszym etapie, ale wielu z nich jeszcze nie przedstawiło utworów preselekcyjnych. Są to Serbia , Szwecja , Włochy , Austria i Bułgaria , a Litwa , Polska , Niemcy , Norwegia i Finlandia są w trakcie lub pokazały na razie tylko fragmenty. Dopiero od tej soboty ruszą selekcje, które mają wiele etapów, więc aktualnie żaden nadawca nie ma otwartego procesu na poziomie transmisji telewizyjnej, ale to się za moment zmieni, bo Litwa i Bułgaria rozpoczną swoje konkursy.

Albania , Czarnogóra , Mołdawia i Malta mają już cały proces za sobą. Spośród państw wybierających wewnętrznie proces wskazywania reprezentanta zakończył się publikacją nazwiska w Gruzji , Szwajcarii i na Cyprze , a swojego przedstawiciela ma też Izrael (zwycięzca talent-show). Według różnych doniesień, do końca miesiąca powinniśmy poznać reprezentanta Czech , a w Azerbejdżanie już ruszyły plotki o potencjalnym uczestniku Eurowizji. Wymienia się takie wokalistki jak Alizade, Sabinę Beyli, Milę Miles czy Guney Bedelovą.

EBU utajniło składkę za udział Rumunii w ESC

Sportowy portal Fanatik zajął się kwestią finansowania preselekcji Rumunii do Eurowizji i otrzymał od telewizji TVR informację, iż budżet konkursu wyniesie ok 1,5 miliona lei, a tylko część z tego pokryje nadawca publiczny. Pozostałą część budżetu zapewnią sponsorzy zewnętrzni. Nie udało się natomiast uzyskać jasnej informacji ile telewizja płaci w tym roku za udział w Eurowizji. „Zgodnie z postanowieniami formularza potwierdzenia udziału, dokumentu podpisanego przez Europejską Unię Nadawców (EBU), organizatora Konkursu Piosenki Eurowizji, oraz Telewizję Rumuńską, jako uczestnika, informacje finansowe związane ze współpracą przy Konkursie Piosenki Eurowizji 2026 są poufne” – podaje TVR. Jak doskonale wiemy, wcześniej tego typu informacje poufne nie były, a szereg nadawców (m.in. Irlandii czy Hiszpanii) przekazywał takie dane w ramach finansowej transparentności. Czy EBU w ten sposób chce ukryć fakt, iż Rumunia, jako kraj powracający, zapłaciła za ESC znacznie mniej by w ten sposób zachęcić ją do uczestnictwa w zamian za kraje wycofane w ramach bojkotu?

Nadawca rumuński dodaje, iż budżet eurowizyjny będzie ustalony w marcu czyli już po zakończeniu preselekcji – gdy wiadomo będzie kto reprezentuje kraj. Fanatik dowiedział się też, iż decyzję o powrocie na Eurowizję podjęło to samo kierownictwo, które wcześniej zdecydowało o wycofaniu kraju. Aktualnie TVR ma już zupełnie nowy zarząd, który jednak nie wycofał się z deklaracji powrotu na ESC złożonego przez poprzedników.

Bułgaria przed preselekcjami. Co nowego wiemy?

W sobotę półfinał preselekcji bułgarskich, a w social mediach znaleźć można kolejne informacje o tym, jakie piosenki wykonają kandydaci. Przypomnieć należy, iż zgodnie z formatem, uczestnicy śpiewają wybrane utwory ze swojego repertuaru, a nie takie, które przygotowali na Eurowizję. Wiemy już, iż Vall wykona piosenkę „Poslednata s’lza„, Dara „Onche bonche” , a Veniamin (fot.) balladę „Rano moya”, której oficjalna premiera studyjna odbędzie się w niedzielę. W jednym z wywiadów Dara Ekimova co prawda nie ujawniła, jaki utwór wykona w sobotę, ale zdradziła, iż myśli już o tym, co wykona na Eurowizji, jeżeli wygra. „Myślę, iż piosenka, którą zabrałabym ze sobą na Eurowizję to coś, czego jeszcze nie stworzyłam” – przyznała, wymieniając, iż chciałaby żeby utwór był energetyczny, wyrazisty i odważny, ale też by dobrze reprezentował jej kraj. Powiedziała tez, iż jedną z jej eurowizyjnych inspiracji był Kristian Kostov (ESC 2017), który będzie gościem podczas półfinału selekcji. Wystąpią też Victoria (ESC 2021) i Krisia Todorova (JESC 2014).

Inspiracją dla Fiki’ego jest natomiast „Fairytale” Alexandra Rybaka, jednak wokalista znany z tworzenia muzyki czałga chce się w preselekcjach pokazać z innej strony. Możliwe, iż nie postawi na swój repertuar, a na … balladę Eltona Johna „Sorry seems to be the hardest word”. Duet Molec może zaśpiewać w półfinale piosenkę, którą wydał raptem 3 dni temu – „Tam k’deto”. Chociaż spodziewano się, iż artyści postawią na swoje największe hity, wielu z nich zdecydowało się wykorzystać preselekcje do promocji zupełnie nowych utworów. Zainteresowanie preselekcjami i Eurowizją jest w Bułgarii bardzo duże, co widać po licznych publikacjach w mediach – nie ma się co dziwić. Dzięki specyficznej formie wyboru uczestników, o wyjazd do Wiednia walczą aktualnie najgorętsze nazwiska muzycznej sceny w tym kraju. Pojawia się jednak krytyka, bo widzowie będą mieć mniejszy wpływ na wyniki niż jury, co nie każdemu się podoba.

Artykuł na podstawie DR, RTP, Fanatik.ro, BGdnes, Actualno, ruse24.bg, Marica.bg, inf. własne, fot.:

Idź do oryginalnego materiału