Orkiestra strzałem w dziesiątkę
Eurowizja 2026 oficjalnie otwarta. Wczoraj przed wieczorem odbyła się Ceremonia Otwarcia konkursu i spacer reprezentantów po turkusowym dywanie. Uczestnicy wychodzili z Burgtheater, przechodzili 170-metrowym dywanem wśród tłumu fanów i docierali na scenę pod Ratuszem. Następnie wchodzili do budynku, gdzie czekali na nich dziennikarze i eleganckie przyjęcie. Telewizja ORF zrealizowała Ceremonię i jej transmisję po niemiecku, co zdziwiło wielu zagranicznych fanów śledzących stream. Wywiady prowadzone były jednak po angielsku, z krótkim tłumaczeniem.
Bardzo dobrym pomysłem było wykorzystanie orkiestry, która grała utwory kojarzące się z danym krajem. Pojawiły się zarówno brzmienia z piosenek ludowych, evergreeny (The Scorpions przy Niemczech, Bomfunk MC dla Finlandii czy Aqua przy Danii) jak i też nowsze hity (np. „New Rules” przy Albanii czy Avicii przy Szwecji). Podczas przejścia Alicji Szemplińskiej wykorzystano melodię z „Hej, Sokoły”. Unikano brzmień eurowizyjnych, ale przy Czarnogórze skorzystano z „Zauvijek Moja” No Name z 2005 roku.
Było bezpiecznie, a wprawny widz mógł zauważyć tylko jedną sytuację związaną z udziałem Izraela – banner protestujących, który został jednak gwałtownie usunięty z kadru. Z uwagi na zajęcie przez Eurovillage dość dużego terenu, protestujący nie mieliby możliwości dotrzeć z flagami czy bannerami zbyt blisko turkusowego dywanu. Nie oznacza to jednak, iż kontrola bezpieczeństwa działała sprawnie. Na teren Eurovillage można było wnieść przedmioty zabronione (np. selfie-sticki) czy choćby niecertyfikowane flagi, które niektórzy widzowie przemycili w kieszeniach. Oblegane było stanowisko z gadżetami eurowizyjnymi, ale też punkty gastronomiczne czy miejsce, w którym można było nagrać carpool karaoke lub wygrać gadżety firmy lodziarskiej.
Kto zaskoczył kreacją? Na Instagramie czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego zwrócili uwagę na Niemcy – Sarah Engels wystąpiła w szykownej sukni, w której jednak nie potrafiła się sprawnie poruszać. Elegancko prezentowali się też faworyci – Finowie czy laureat „Naszego Ulubieńca” – Satoshi, którego rzadko widujemy w garniturze. Delta z Australii pokazała się w złotej sukni, Bułgarka Dara postawiła na frędzle, a Jiva została zapamiętana nie z powodu stroju, a z uwagi na dość nieudany wywiad, w którym prowadząca prosiła ją by po niemiecku powiedziała „bussi” co zabrzmiało jak „p*ssy”.









Chociaż większość stawiała na klasykę, pojawiły się też ekstrawaganckie kreacje. Jedna z Chorwatek miała ogromny kapelusz, Akylas nietypowe nakrycie głowy wyglądające jak korona, Aidan tren z róż, a Felicia na specjalny klosz zamiast sukni. Najczęściej jednak komentowano włochaty strój Tamary z Czarnogóry, który miał przyciągać wzrok, a stał się tematem do memów. Z kolei duet Senhit i Boy’a George’a okazał się zupełnie niezgrany – każdy robił co chciał i miało się wrażenie, iż są mocno zagubieni. W pewnym momencie Boy zjął z ramion flagę San Marino i rzucił ją w widownię. Ciekawym akcentem był występ Brytyjczyka – towarzyszyła mu grupa ludzi z monitorami na głowie. Wyglądało to komicznie.








Alicja Szemplińska zaprezentowała się w eleganckiej, białej sukni, a przez dywan szła w otoczeniu, ubranych na czarno, tancerzy, których chwyciła pod rękę. Krocząc w stronę Ratusza słała uśmiechy, machała do fanów oraz udzielała wywiadów dla ORF. Po drodze spotkała też polskich fanów, na których widok bardzo się ucieszyła. Prowadząca zapytała ją, czy to jej pierwszy pobyt w Wiedniu. W związku z tym, iż polska delegacja pojawiła się pod koniec pochodu, realizatorzy przyspieszali i skracali rozmowy z reprezentantami.
Nagrodę „Tulianka” przyznawaną przez członków grupy Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku za najpiękniejszy strój z turkusowego dywanu otrzymali Pete i Linda z Finlandii. Drugie miejsce dla Niemiec, a trzecie dla Polski.





Czas na próby generalne!
Dziś Alicja zaczyna ostatnie przygotowania do wtorkowego półfinału. O 15:30 rozpocznie się pierwsza próba generalna, tzw. próba prasowa, którą z areny obejrzą akreydowani dziennikarze. Po 18:00 z pewnością media z całej Europy, w tym polskie, relacjonować będą to, co zobaczyli.
O 21:00 rusza próba jurorska. Będzie to pierwsze wydarzenie z udziałem publiczności. O ile w próbie prasowej jest sporo przestrzeni na błędy i poprawki przebiegu show, tak w próbie jurorskiej wszystko powinno być na „tip-top”, bo to ta próba jest oceniana przez jurorów, których punkty stanowią prawie 50% całego rezultatu. Dla Alicji będzie to istotny moment – polscy fani liczą na to, iż w tym roku uda nam się przekonać komisje europejskie.
Relacje z Wiednia
Dziennik Eurowizyjny w ciągu dnia zabierze widzów na spacer po Wiedniu w ramach Eurovision Vienna Challenge aplikacji ivie. Odwiedzimy m.in. miejsce w którym zorganizowano Eurowizję 1967, rzucimy okiem na Eurovision Village czy na operę, w której śpiewa JJ. Po drodze zobaczymy wiele istotnych zabytków i budowli stolicy Austrii i będziemy szukać eurowizyjnych akcentów czy dekoracji. Śledźcie kanał na YouTube, by nie przegapić transmisji. Realizacja live streamu zależy od pogody – dziś ma być ona dość kapryśna.
Wieczorem Dziennik Eurowizyjny będzie relacjonować próbę jurorską pierwszego półfinału – aby być na bieżąco,
.
Relacje z Wiednia, fot. M. Błażewicz 2026

![Lou Deleuze: Pasja jest czymś najsilniejszym [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000MRH4B1YRYIMPO-C461.jpg)


![Green Jellÿ w Polsce: Co wydarzyło się w klubie Mechanik, zostaje w klubie Mechanik [GALERIA]](https://www.terazmuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/05/00geenjelly_waw_bart.jpg)








