1 grudnia 2025 roku w warszawskim Kinie Kultura odbyła się premiera filmu dokumentalnego "Jan Englert. Spróbuję jeszcze raz pofrunąć" w reżyserii Macieja Dancewicza. Na wydarzeniu nie zabrakło rodziny aktora. Uwagę przykuło zachowanie Heleny Englert, która nie chciała pozować na ściance. gwałtownie przytuliła ojca, a później wybiegła z sali. - Nie, nie, przepraszam, ja nie chcę, dziękuję - mówiła zdenerwowana. Sytuacja wywołała niemałą burzę w komentarzach. Englert postanowiła wyjaśnić swoje zachowanie w podcaście Gazety.pl "Z bliska", który prowadzi Małgorzata Rozenek-Majdan.
REKLAMA
Zobacz wideo Niemen o swojej córce. walczy z rzadką chorobą
Helena Englert nie chce wypowiadać się o rodzicach? "Nie lubię, kiedy przychodzę na premierę..."
Helena Englert wyjawiła w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan, dlaczego wybiegła z sali podczas premiery filmu o ojcu. - Ja nie lubię się wypowiadać o moich rodzicach w wywiadach. Nie lubię w ogóle o tym gadać i nie lubię, kiedy przychodzę na ich premierę i jest o mnie, a nie o nich. I ja po prostu chciałam, moją intencją było, żeby uciec stamtąd po to, żeby to nie było o mnie - powiedziała.
Aktorka nie jest zadowolona z tego, iż efekt okazał się zupełnie inny, niż planowała. - Finalnie ta rolka ma 600 koła [tysięcy wyświetleń - przyp.red.] na Instagramie. I ja rozumiem takie coś, iż tak naprawdę, niezależnie od tego, czy ja bym stamtąd uciekła, czy bym stała dziesięć minut na ściance, czy bym podeszła i dała buziaka mojemu tacie, ta fota i tak by była na Instagramie, i tak by się kliknęła, i tak by ludzie napisali, iż mi odwaliło. Więc równie dobrze dla własnego bezpieczeństwa, własnego dobra i własnego zdrowia psychicznego: Nara - powiedziała.
Helena Englert zrezygnowała ze studiów w USA. Wyjawiła powód
W niedawnym wywiadzie na kanale "Imponderabilia" w serwisie YouTube Helena Englert opowiedziała o rezygnacji ze studiów w Stanach Zjednoczonych. Jak się okazało, nie były dla niej rozwojowe. - Studia w Stanach są płatne. Chore pieniądze. Za dużo, biorąc pod uwagę jakość edukacji. (…) Nagle się okazało, iż oni mówią rzeczy, których już się nauczyłam w pracy, albo które w ogóle nie rozwijają. Mam wrażenie, iż się tam cofnęłam w rozwoju przez te pół roku (...) Nie miałam poczucia, iż rozwijam się w kierunku, w którym chcę, iż dostaję wiedzę i jakikolwiek feedback, zupełnie nie odnajduję się tam kulturowo i iż jedyne, co robię, to trwonię pieniądze swoich rodziców - wyznała w rozmowie z Karolem Paciorkiem.














