„Konsternacja” autorstwa Mariusa von Mayenburga, w tłumaczeniu Karoliny Bikont i reżyserii Jana Hussakowskiego już w sobotę, 10 stycznia o godz. 19.00 na Małej Scenie w Teatrze Kochanowskiego.
Twórcy zapowiadają spektakl, który mierzy się z problemami współczesnego świata – na czele z kryzysem tożsamości, zagubieniu w nadmiarze narracji oraz potrzebie definiowania siebie poprzez otoczenie.
Punkt wyjścia jest pozornie prosty – para wraca do swojego mieszkania, które nagle przestaje być rozpoznawalne. Czy to tylko seria przypadków, czy może początek rozpadu znanej rzeczywistości?
Spektakl balansuje między absurdem a refleksją, stawiając pytanie o to, czy w świecie ciągłej zmiany ratunkiem może być śmiech.
„Konsternacja” w Teatrze Kochanowskiego. Emocje, dynamika, ważne pytania. Reżyser: „Bawi i uczy”
– To spektakl o naszym zagubieniu w XXI wieku, o tym jak gubimy się w rolach, które musimy odgrywać – tłumaczy Jan Hussakowski, reżyser.
– Mam głębokie poczucie tego, iż w tej chwili jako ludzie jesteśmy pogubieni. Mówię też o samym sobie. To spektakl o tym, jak nasi bohaterowie próbują gwałtownie łapać się w zmieniającej się rzeczywistości. Konwencja zmienia się czasem dosłownie na pstryknięcie palcem. Konsternacja to taki stan, gdy zauważamy coś niepokojącego, nieprzystającego do codzienności. Mamy szansę aby coś zrobić albo przejść nad tym do porządku codziennego. Pytanie brzmi co my robimy z rzeczami wymykającymi się dotychczasowej narracji.
Jan Hussakowski przekonuje, iż warto się wybrać do teatru.
– Dlatego, iż spotkamy się z ciekawym emocjonalny rollercoasterem. „Konsternacja” jest trochę taka, jakbyś oglądali kilka spektakli w jednym: cały czas jesteśmy czymś zaskakiwani. To bardzo dynamiczna i zaskakująca komedia.
Reżyser przyznaje, iż choć spektakl jest komedią, nie zabraknie filozoficznych kwestii i pytań.
– Chociażby takich, czym jest kłamstwo lub prawda, co to znaczy być sobą, odkrywać jaką rolę… – wylicza. – Przez to wszystko myślę, iż to komedia, która bawi i uczy.
Z kolei jedna z aktorek, Joanna Osyda, przyrównuje tytułowe konsternacje do zagubienia w pędzącej rzeczywistości.
– Są próbą utkania najbliższego mikroświata jako ostoi bezpieczeństwa, która za chwilę może być zmieciona z powierzchni ziemi – uważa aktorka. – Nie przyzwyczajajmy się. Cieszmy się z tego, co jest teraz, bo wszystko może się zmienić.
Historia zatacza koło. To symboliczna premiera
Nowa premiera w symboliczny sposób zamyka też obchody 50-lecia teatru dramatycznego w Opolu. Wszystko dlatego, iż ojciec reżysera – Bogdan Hussakowski – był pierwszym dyrektorem „Kochanowskiego” (sezony 1974/75-1978/79).
– Jest mi bardzo miło, iż właśnie w takim momencie mogę tu pracować. Tata w podobnym wieku do mojego został pierwszym dyrektorem tego miejsca. A ja w opolskim teatrze pracuje po raz drugi i bardzo lubię to miejsce – podkreśla.
Obsada:
- Aurora Lipartowska
- Kacper Męcka (gościnnie)
- Tomek Ostach (gościnnie)
- Joanna Osyda.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

















