Elżbieta Golińska – Kobiecym Okiem

mieszkaniec.pl 1 dzień temu

POSŁUCHAJ

Siedzę przy stole, przede mną filiżanka z gorącą kawą. Jakoś zebrało mi się na wspomnienia. Nic dziwnego, przecież jestem z Mieszkańcem od prawie pierwszego numeru, a zatem jestem dziennikarzem z najdłuższym stażem w tej redakcji, a to zobowiązuje. Zleciało, nie wiadomo kiedy…

Wiesław Nowosielski, pomysłodawca założyciel i redaktor naczelny gazety, miał jasną jej wizję: gazeta ma być o mieszkańcach, dla mieszkańców, nie sterowana przez nikogo, żadną opcję polityczną, gospodarczą, społeczną, czy inną. Żadnych sponsorów, żądających później umieszczania konkretnych treści, o tym mowy być nie mogło. Wielki szacunek dla niego, iż w tym wytrwał, mimo niezliczonych przez lata nacisków, a nasza gazeta, w przeciwieństwie do tylu lokalnych, pozostała od 1 numeru do dziś niezależna. Nie dała się sprzedać nikomu. To wielka duma i prawdziwy sukces.

Moja pierwsza rubryka nazywała się „Mam dom, pracę, a poza tym…”. Chodziło o to, by oderwać nas od szarej rzeczywistości, przypomnieć iż nie tylko praca – dom , praca – dom, w naszym życiu musimy mieć też miejsce na nas samych.

Lecz później nastąpiły w Polsce zawirowania dziejowe polityczne, gospodarcze, oj, działo się. Solidarność!
Powstawały wciąż nowe partie, partyjki, stronnictwa, stowarzyszenia, zrywały ze sobą, przyjaźniły, obrzucały błotem. Było na co patrzeć. A przed nami wolne wybory!

Chyba właśnie wtedy przestaliśmy umieć normalnie rozmawiać ze sobą, dyskutować, polemizować. Zaczęliśmy natomiast krzyczeć na siebie, wrzeszczeć, obrażać nawzajem, poniżać, uważając to za najlepszą metodę dyskusji.

Niektórym zostało do dziś I tak właśnie mają choćby w domu: wchodzą i wrzeszczą uważając, iż kto głośniej się drze, ten ma więcej racji. Powoli powstawały fermy trolli, mające za zadanie rozpętywać burze i nienawiść, nie tylko w internecie, powoli doskonalono metody niszczenia przeciwnika, zamiast doskonalić metody wspólnego dochodzenia do porozumienia. Wielka szkoda.

No, ale tak jest. Kto chce, ten się na to zgadza, a kto nie, ma jak ma.

Dziś Wiesława już nie ma, ale gazeta trwa mimo wszystko niezłomnie. Moja rubryka „Kobiecym okiem” wprowadzona została wtedy, gdy wokół kipiało od „jedynie słusznych” męskich dyskusji i miała sprawić, iż Mieszkaniec przestanie być tylko dla panów. Jest dla wszystkich, ma wiele ciekawych treści do zaoferowania. Każdy może zgłosić problem, zasygnalizować interesujące zdarzenie, czy po prostu z nami być, jak od lat. Można powiedzieć – jak od pokoleń.

A tymczasem moja filiżanka kawy już pusta…
żu
Mieszkaniec nr 15, 2024 r.

Foto:
Elżbieta Golińska
Ostatni wywiad z Damą Orderu Uśmiechu ↓
https://mieszkaniec.pl/dla-siebie-dla-innych-dla-swiata/
gazeta Mieszkaniec

Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy

Idź do oryginalnego materiału