Ellie Goulding sama w świetle klubowych reflektorów. Oto „Ravers”

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Ellie Goulding


Po bezkompromisowym „Black Prada Dress” i intymnym „4 Seasons” przyszedł czas na euforię. „Ravers” to pierwszy w karierze Goulding solowy singiel elektroniczny i kolejna zapowiedź albumu „I Know Too Much”, który ukaże się 4 września.

Towarzyszący piosence teledysk wyreżyserował operator i filmowiec Sean Price Williams, współpracujący wcześniej m.in. z Addison Rae i Sabriną Carpenter. Klip nakręcono na Brooklynie, w dzielnicy Bushwick. Goulding zanurza się w nim w gorączkowej, skąpanej w pocie nocy na parkiecie, a obraz doskonale oddaje energię singla.

„Ravers” symbolicznie zatacza koło w karierze artystki, której głos przez ostatnią dekadę można było usłyszeć w wielu ważnych nagraniach muzyki tanecznej. Goulding współpracowała m.in. z Calvinem Harrisem, Four Tetem i Skrillexem. Tym razem jednak nikomu nie oddaje pierwszego planu. „Ravers” to jej własny hymn na cześć parkietu, łączący pierwotną, przyspieszającą puls produkcję z jednym z najbardziej zdecydowanych wokalnych występów w jej dotychczasowej karierze.
„Album wyrósł z myśli, iż być może możemy wiedzieć zbyt wiele. W niewiedzy i związanej z nią lekkości kryje się pewien rodzaj wolności” – mówi Goulding o „I Know Too Much”. „Ten album to zbiór piosenek reprezentujących moment przełomowy w moim życiu. Zrozumiałam wtedy, co w przeszłości dała mi wolność płynąca z niewiedzy, a jednocześnie znalazłam się u progu odkrywania prawdziwej siły, jaka tkwi w wiedzy. W chaosie tej wielkiej zmiany wróciłam do swojej bezpiecznej przystani – studia. Początkowo nie miałam pojęcia, dokąd to wszystko zmierza. Wiedziałam tylko, iż muszę być w studiu. Pisanie piosenek zawsze było dla mnie najlepszą formą terapii”.
Na całym „I Know Too Much” Goulding łączy emocjonalną szczerość z nieustraszoną muzyczną ambicją, ponownie sięgając do instynktu autorki piosenek, który przed laty skierował ją na drogę do statusu jednej z najpopularniejszych artystek XXI wieku.
Umiejętność nieustannego rozwoju pozostaje jednym ze znaków rozpoznawczych Ellie Goulding. W ciągu 17 lat kariery jej utwory zgromadziły ponad 55 miliardów streamów na całym świecie, a sprzedaż albumów przekroczyła 44 miliony egzemplarzy. Goulding znajduje się w pierwszej piątce najczęściej streamowanych brytyjskich wokalistek na świecie, obok m.in. Adele. Jest także rekordzistką pod względem liczby albumów nagranych przez brytyjskie artystki, które dotarły na szczyt listy w Wielkiej Brytanii, oraz liczby utworów brytyjskich solowych wokalistek notowanych na UK Singles Chart.
Muzyka Ellie nieustannie dociera do kolejnych pokoleń słuchaczy. W ubiegłym miesiącu artystka wystąpiła podczas ćwierćfinałowego meczu Anglii z Norwegią na mistrzostwach świata w piłce nożnej, a jej charakterystyczny wokal pojawił się w nowym singlu Muse „Hush” – jednym z najmocniejszych punktów najnowszego albumu tria „The Wow! Signal”, szeroko uznawanego za najlepsze wydawnictwo zespołu od dekad.
Jednocześnie katalog Goulding pozostaje jednym z najbardziej wiralowych w świecie popu. Jej utwory regularnie zyskują drugie życie w mediach społecznościowych. Przełomowy singiel „Starry Eyed” z 2009 roku niedawno powrócił na brytyjską listę Official Charts po tym, jak wcześniej w tym roku dotarł do pierwszego miejsca na TikToku.
Idź do oryginalnego materiału