EleeS powraca z nową muzyczną propozycją! Najnowszy singiel artystki — Szczyt jest celny, opowiada o drodze, będącej metaforą naszego życia. Ta monumentalna kompozycja z pewnością zainteresuje fanów gitarowych brzmień!
Posłuchaj w serwisach streamingowych.
Kryjąca się pod pseudonimem EleeS — Eliza Szachowicz to z wykształcenia lingwistka, ekonomistka i prawniczka, która bacznie przygląda się otaczającej ją rzeczywistości, przepuszczając ją przez filtr własnych doświadczeń. Swoje spostrzeżenia opisuje lirycznie i muzycznie — tak powstają jej autorskie piosenki, które przenika unikalny rockowy pazur.
Najnowszy utwór EleeS nie odstaje od swoich poprzedników gitarową energią i punkowym sznytem. Surowość kompozycji podkreśla tematykę, którą artystka porusza w singlu Szczyt jest celny. Piosenka opowiada o drodze, która stanowi metaforę życia. Artystka wykorzystuje w niej meandry językowe oraz zabawy słowne, a sam pomysł na utwór wziął się ze zwykłego przejęzyczenia: „szczyt jest celny” zamiast „cel jest szczytny”. Cel jak szczyt – połyskuje i nęci z oddali, ale dotarcie do niego może zająć nam choćby całe życie i być istnym „biegiem z przeszkodami”.
„Droga jest celem, a czasu niewiele” — napisałam kiedyś w jednym z moich wierszy. Nie wiemy, kiedy i jak ta droga się zakończy, ale wrzuceni w ciągły marsz do przodu napotykamy najróżniejsze osoby oraz zdarzenia. To od nas zależy, co wyniesiemy z takich sytuacji. Dobrze, jeżeli przez życie idziemy z pewną zuchwałością, głową podniesioną do góry, a nie ze zgiętym karkiem. Dobrze, jeżeli mamy w tej wędrówce sprawczość. Choć potknięcia i przeszkody są nieuniknione, ważne, aby się nie zatrzymywać i dążyć do obranego „szczytu”. To niełatwe, jednak to właśnie dążenie do osiągnięcia celu stanowi sens życia. Droga meandruje, jest pełna wybojów i przeszkód, ale jakaś niewidzialna siła nieustannie pcha nas do przodu — opowiada EleeS.
BIO:
EleeS – powiedzieć o niej „śpiewająca poetka” to nic nie powiedzieć. Pochodząca z Mazowsza, interesująca świata i ludzi podróżniczka, która w przeszłości studiowała w Nowej Zelandii. Miłośniczka języków obcych, swoją sztukę tworzy po polsku, angielsku i niemiecku. Od wczesnego dzieciństwa pisze wiersze, a dziś jest laureatką wielu ogólnopolskich konkursów poetyckich.
Lubi bawić się słowem, rymem i rytmem, podobnie jak jej idole – Julian Tuwim i Miron Białoszewski. W jej tekstach znajdziemy niebanalne inspiracje – od matematyki wyższej i fizyki aż po rynek giełdowy. Swoje przemyślenia często zamyka w metaforach i odległych skojarzeniach. Lubi neologizmy, wieloznaczności i niedopowiedzenia.









