Edyta Górniak o marzeniach opowiedziała po siódmym odcinku “Tańca z gwiazdami”, w którym wystąpiła jako gość specjalny. W rozmowie z Pomponikiem wokalistka dała rady osobom, które dopiero zaczynają drogę zawodową. Wróciła też do własnego dzieciństwa. Nie owijała w bawełnę.
Odcinek wyemitowany w niedzielę 18 października 2026 roku był poświęcony bajkom wytwórni Disneya. Pary tańczyły do muzyki ze znanych animacji. Górniak zaśpiewała “Kolorowy wiatr”, a potem zasiadła przy stole jurorów i oceniała występy.
Po programie piosenkarka porozmawiała z reporterem portalu Jakubem Szewczykiem. Rozmowa gwałtownie zeszła z parkietu na sprawy znacznie poważniejsze.
Edyta Górniak o marzeniach i o tym, czego brakuje marzycielom
Reporter zapytał ją, co poradziłaby ludziom stojącym na początku kariery, którym czasem brakuje odwagi, by sięgać po swoje cele. Gwiazda odpowiedziała bez wahania.
Ja musiałabym powiedzieć tak, cuda zdarzają się każdego dnia. Że nigdy nie wiadomo, co stoi za rogiem i nie wolno się poddawać. o ile mamy jasne cele, marzenia i jakiś podejmujemy plan. Nie tylko czekamy, aż ktoś zastuka do naszych drzwi, ale mamy jakiś pomysł na coś i zaczynamy ustawiać pod to jakiś plan realizacji tego, to przestaje to być marzeniem, czymś niedostępnym, tylko zaczyna być faktycznie jakimś procesem realizacji
– wyjaśniła Edyta Górniak w rozmowie z Pomponikiem.
Według niej samo czekanie na szczęście to za mało. Trzeba dołożyć własną pracę. To właśnie ona ma być kluczem do sukcesu.
Czasami ludzie o tym zapominają, iż poza marzeniem, trzeba włożyć jakąś intencję i działania
– dodała wokalistka.
Gwiazda wróciła do trudnych początków
Najmocniej zabrzmiał jednak fragment o jej własnej historii. Górniak przyznała, iż jej droga wcale nie była usłana różami. Mimo to dziś jest z niej dumna.
Jestem żywym dowodem na to, iż marzenia się spełniają, bo mój początek życia niczego nie obiecywał. Niczego dobrego – w każdym razie.
– wyznała artystka.
W tej samej wypowiedzi nawiązała do filmu o sobie, który można obejrzeć w serwisie streamingowym. Jak podkreśliła, pokazuje on, iż choćby po utracie poczucia bezpieczeństwa można zbudować w życiu mnóstwo pięknych rzeczy. Całe swoje życie nazwała niesamowitą historią.
Na koniec przekonywała, iż nigdy nie wiadomo, kto zadzwoni następnego dnia i z jaką sprawą. Dlatego zwątpienie nie ma sensu. Puenta była krótka.
Nie wolno się przytulać do smutków i zwątpień. Nie wolno
– podsumowała.
Edyta Górniak w jury i dokument o jej życiu
Przypomnijmy, iż Edyta Górniak urodziła się 14 listopada 1972 roku w Ziębicach. W 1994 roku z piosenką “To nie ja!” zajęła drugie miejsce w Konkursie Piosenki Eurowizji w Dublinie. Do jej największych przebojów należą “Jestem kobietą”, “Dotyk” i właśnie “Kolorowy wiatr”.
Dwuczęściowy dokument “Edyta Górniak” zadebiutował na platformie SkyShowtime 5 marca 2026 roku. Wyreżyserowała go Aleksandra Machnik. Twórcy zapowiadali opowieść o wyboistej drodze ku euforii i spełnieniu. Nie zabrakło w nim archiwalnych materiałów.
Występ w “Disney Night” nie był jedynym tematem po niedzielnym odcinku. Wokalistka mówiła już o stałym miejscu w jury “Tańca z gwiazdami” i postawiła przy tym jeden warunek. Tym razem pokazała zupełnie inną twarz. Bardziej osobistą.
Źródło zdjęć: Akpa












