REKLAMA
Zobacz wideo
Edward Miszczak cieszy się, iż dał bana Dodzie w TVN-ie? Gorzki komentarz gwiazdy
Edward Miszczak o swoim przyjściu do Polsatu i rywalizacji z innymi stacjami. Wspomina o obsesji W rozmowie z Wirtualnymi Mediami Miszczak przyznał, iż gdy przychodził do nowego pracodawcy, nie wiedział, czego się spodziewać. - Gdy przychodziłem do Polsatu, nie znałem tej firmy. Miałem jakieś wyobrażenia na jej temat, ale nie wiedziałem, jak wygląda od środka. Dlatego przez pierwszy rok poznawaliśmy się z firmą, dzisiaj już razem budujemy i patrzymy tylko na nasze ramówki, a konkurujemy z całym rynkiem - zauważa dyrektor programowy stacji. Kiedy przyszedł do Polsatu, był sam, teraz może liczyć na swój zespół. Miszczak na pytanie o granie na nosie TVN-owi, mówi jasno - "my zajmujemy się sobą, a nie ciągłym przyglądaniem się konkurencji". - To co, mamy nic nie puszczać o 20:00 czy 20:30, bo konkurencja ma tam akurat jakiś serial? Każdy ma swoją ofertę i każdy ma coś widzom do zaoferowania - finalnie decyduje widz - podkreślił. Dziennikarz uważa, iż nie patrzy na konkurencje, a na to ilu widzów ma stacja, którą zarządza.Nie mamy obsesji TVN czy TVP – na rynku jest o wiele więcej podmiotów, z którymi konkurujemy. Nie patrzymy pod tym kątem na konkurencję. Zwracamy uwagę tylko na to, ilu widzów będzie oglądało Polsat i jak długo- mówił.Edward Miszczak o walce o pierwsze miejsce i mocnej pozycji Polsatu Miszczak uważa, iż zaplanowana na wiosnę oferta "to pokaz siły Polsatu". - My nigdy się nie zgodzimy na drugie miejsce. Może nam się czasami nie udać, ale zawsze będziemy walczyć o pierwsze miejsce - podkreślał. Następnie zwrócił uwagę na działania konkurencji. - Konkurencja wystartowała dwa tygodnie wcześniej niż zwykle. Wiem, ile to kosztuje. Zwyczajowo ramówki ruszały 1 marca, a teraz ruszają już w połowie lutego. Cóż, kto bogatemu zabroni? - rozprawiał w wywiadzie.
Dyrektor programowy Polsatu zwrócił również uwagę na to, kto jest dziś widzem stacji. Zauważył zmiany. - Życie się skomplikowało, ludzie dziś chodzą spać później. Polsat miał mocniejszą pozycję poza wielkimi miastami, dzisiaj jest coraz mocniejszy również w nich. Konkurencja znowu marzy, żeby wejść tam, gdzie dotychczas najsilniejszy był Polsat - stwierdził.






