Ed Sheeran stracił wszystkie supporty. Muzycy odeszli z trasy po jednym okrzyku

obcas.pl 4 godzin temu

Macklemore został usunięty z trasy Eda Sheerana po tym, jak ze sceny na MetLife Stadium wsparł Palestyńczyków. W ciągu jednego dnia solidarnie wypisali się z niej wszyscy pozostali supporci brytyjskiego wokalisty. Sheeran zabrał głos we wtorek. Decyzji nie wziął na siebie.

Amerykańska część trasy Loop Tour miała być spokojnym powrotem Brytyjczyka na wielkie stadiony. Zrobiła się z tego awantura o politykę, w którą wciągnięci zostali właściciele obiektów, promotor i cała reszta line-upu. Zaczęło się 5 września 2026 roku. Tego wieczoru na MetLife Stadium w East Rutherford grał Macklemore.

Amerykański raper zapowiadał swój protest song “Hind’s Hall”, kiedy krzyknął do publiczności “Free Palestine”. Zwrócił się też wprost do żydowskiej części widowni, tłumacząc, iż krytyka Izraela i sprzeciw wobec ludobójstwa w żaden sposób nie są krytyką jej samej. Jak podaje portal Świat Gwiazd, pokazał wtedy również zdjęcia zniszczeń w Strefie Gazy.

Macklemore usunięty z trasy po słowach ze sceny

Przez następne dni presja wokół występu tylko rosła. Zarządcy kolejnych stadionów zaczęli odmawiać zgody na koncerty z raperem w składzie. Presja zrobiła swoje. W poniedziałek 14 września Macklemore ogłosił na Instagramie, iż nie zagra na pozostałych amerykańskich datach.

Promotor trasy, Messina Touring Group, przekazał, iż obiekty nie dopuściłyby do koncertów z Macklemore’em na afiszu. Oznaczałoby to odwołanie całego tourneé i uderzyłoby w setki tysięcy fanów. Raper nie zostawił tego bez komentarza. Wskazał konkretne nazwisko.

Chodzi o Roberta Krafta, właściciela klubu New England Patriots oraz Gillette Stadium pod Bostonem. Miliarder tego samego dnia potwierdził swoją rolę w sprawie i tłumaczył ją nie tylko ostatnimi słowami rapera, ale też tym, co nazwał jego wcześniejszą antysemicką retoryką, głęboko raniącą dla społeczności żydowskiej. Macklemore odpowiadał, iż mówienie prawdy uważa za swój obowiązek.

Ed Sheeran tłumaczy się z decyzji promotora

Sam wokalista milczał przez kilka dni. Głos zabrał we wtorek 15 września, w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie. Napisał, iż usunięcie Macklemore’a z trasy było decyzją promotora, a nie jego własną.

Sheeran wyjaśnił, iż cały tydzień spędził na rozmowach z obiektami i próbach zbudowania mostu między stronami. Rozwiązania jednak nie znalazł. Podkreślił, iż nie używa swojej zawodowej sceny do polityki, bo na jego koncerty przychodzi wyjątkowo młoda publiczność. Dodał, iż konfliktem izraelsko-palestyńskim jest wstrząśnięty, a cierpienie po obu stronach nazwał ludzką tragedią.

Zaznaczył też, iż szanuje Macklemore’a za siłę przekonań i odwagę upominania się o to, w co wierzy. Spokoju to jednak nie przyniosło.

Cztery rezygnacje w jeden dzień

Reakcja była natychmiastowa. Jeszcze tego samego wtorku z trasy zaczęli wycofywać się kolejni artyści. W geście solidarności z Macklemore’em zrezygnowali irlandzki wokalista Aaron Rowe, irlandzki zespół Beoga, duńska grupa Lukas Graham oraz Finneas. Lista supportów opustoszała.

Trasa ma wrócić na scenę 19 września na Lincoln Financial Field w Filadelfii. Później zaplanowano dwa wieczory na Gillette Stadium w Foxborough, 25 i 26 września. Na początku października Sheeran ma zagrać na Mercedes-Benz Stadium w Atlancie. Żadnego z tych koncertów na razie nie odwołano.

Przypomnijmy, iż Macklemore od lat wspiera ruchy propalestyńskie, a wspomniany “Hind’s Hall” nagrał właśnie jako protest song. Dla Sheerana to sytuacja nowa. Brytyjczyk od początku kariery trzyma się z dala od politycznych deklaracji. Teraz musi tłumaczyć się z kroku, którego, jak zapewnia, wcale nie podjął.

Źródło zdjęć: AKPA

Idź do oryginalnego materiału