„Kurierzy strachu” – pierwszy film z drugiej serii cyklu „Granica państwowa” – prezentował się przyzwoicie. W każdym razie w niczym nie ustępował poziomem obrazom kręconym w latach 80. XX wieku. Jego kontynuacja w postaci, również dwuczęściowej, „Afgańskiej pułapki” wypada jeszcze lepiej. Znać po Igorze Czetwierikowie, iż sporo nauczył się od swojego ojca, jeszcze bardziej znanego reżysera Witalija Czetwierikowa.