To pocieszające, iż w kirgiskim cyklu krótko- i średniometrażowych filmów „2020” trafiają się takie perełki, jak „Gospodarz” Najzabeka Sydykowa czy – omawiany dzisiaj – „Taras” Taberik Jusupowej. Ten ostatni to opowieść o młodym mężczyźnie, który chcąc pomóc chorej na Covid-19 matce, musi zmierzyć się z własnymi demonami.