Do pierwszej części kirgiskiego horroru „Czarna magia” Sapara Sajnazarowa podchodziłem z obawami. Bo choć bardzo cenię kino z tego kraju, dotąd chwaliłem głównie dramaty i thrillery. Ale film grozy?! Obawy okazały się, na szczęście, płonne. Coś, co udaje się raz, przy drugim podejściu może jednak zakończyć się katastrofą. ale i tym razem twórcy rozwiali wszystkie mojego obawy. „Czarna magia 2” trzyma poziom poprzedniczki.