„Dźwiękoznaki-literaki” – ta premiera otwiera sezon 2026/2027 w OTLiA

opolska360.pl 9 godzin temu

Czy litera może zatańczyć? Czy słowo można zobaczyć, a dźwięk narysować? To część pytań jakie stawia pierwsza premiera – „Dźwiękoznaki-literaki” – na sezon 2026/2027 w OTLiA. I jak podkreślają twórcy, spektakl nie uczy języka w tradycyjny sposób, ale stwarzają przestrzeń do jego przeżywania.

Premiera w OTLiA – startuje sezon 2026/2027

– Najwłaściwiej będzie, gdy odbiorcą tej sztuki będą dzieci wkraczające dopiero w świat pisania i czytania. Z pewnością nie przyświecała mi myśl, iż dzieci, które tu przyjdą mają nauczyć się czytać i pisać – zastrzega Honorata Mierzejewska-Mikosza odpowiedzialna za reżyserię i scenariusz.

– To wtedy spotka je najwięcej niespodzianek. Zaskakujący tu będzie m.in. sposób poszukiwania liter i zadawania sobie pytań: co by było gdyby liter w ogóle nie było, jak byśmy przekazywali sobie informacje, jak świat by wyglądał? – wylicza.

Reżyserka zdradza również, iż w jej sztuce aktorzy zapominają, jak się czytało i jak się pisało.

– Przeżywają ogromną tragedię, ale są w świecie, który naprowadza ich na tropy do czego to wszystko służy, jak się litery składa… – mówi. – A odnajdują je poprzez percepcję bliską dziecku: dźwięk, wzrok, ruch i przez doświadczanie sytuacji. Czytanie i pisanie może nam posłużyć, by świat zaskarbiać, budować swoje własne wypowiedzi. Dlatego też bardzo bym chciała, by dzieciom się to skojarzyło z potęgą mocy i ogromnego potencjału drzemiącego w literach.

Co godne uwagi, spektakl wyrasta z innowacyjnej metody „Skuteczne zdziwienie. Wyzwalamy myślenie”, opracowanej na Uniwersytecie Łódzkim, której celem jest nauka poprzez mówienie, działanie i doświadczanie.

Na przykładzie spektaklu „Dźwiękoznaki-literaki” metoda przenika do gry aktorskiej, scenografii, muzyki, choreografii i wszystkich elementów przedstawienia.

– To wariacja teatralna bazująca na wyobraźni dziecka. I to, iż nie ma jedynego dobrego rozwiązania jest zapisane w tej metodzie. Za to są światy, które dzieci budują same w sobie – tłumaczy Honorata Mierzejewska-Mikosza.

Bilety na premierę w OTLiA wciąż są dostępne TUTAJ.

Nie tylko premiera – sezon 2026/2027 w OTLiA to też nowe projekty

Konrad Dworakowski, dyrektor OTLiA mówi, iż udało się pozyskać trzy projekty artystyczne dotowane z funduszy ministra kultury.

– Dwa z nich dotyczą produkcji spektakli, a pierwszy z nich to najbliższa premiera, którą wsparły też fundusze z opolskiego urzędu miasta – informuje dyrektor Dworakowski.

Partnerami premiery są:

  • Uniwersytet Łódzki,
  • Instytut Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Opolskiego,
  • Zespół Szkolno-Przedszkolny TAK im. Ireny Sendlerowej z Opola.

– To jedyne przedszkole w woj. opolskim prowadzone praktyczną metodą nauki pisania – dodaje.

Natomiast do końca tego roku zaplanowano dwie premiery:

  • „Kto się boi braci Grimm?”, reż. Dagmara Żabska – 8 listopada,
  • „Solaris”, reż. Konrad Dworakowski – 14 listopada.

Opolski spektakl w trasie po kraju

Dyrektor zdradził także, iż OTLiA realizuje ogólnopolski projekt Teatr Polska, którego operatorem jest Instytut Teatralny. Dotyczy prezentacji spektaklu „Każdego dnia jest mi żal” Karoliny Gorzkowskiej, we współreżyserii z Katarzyną Dudzic. w tej chwili jest bowiem w trasie po czterech województwach.

– To przedstawienie poprzedni sezon zaczęło od wyjazdu do Rzeszowa i Meksyku – przypomina Konrad Dworakowski. – Założeniem projektu Teatr Polska jest prezentacja spektaklu w miejscach, w których nie ma dużego dostępu do kultury: gdzie nie ma zawodowych scen, regularnego kontaktu widzów z teatrem. A my możemy dzielić się z nimi naszą twórczością.

Za nimi cztery spektakle z 11, które mają zagrać. Dotąd byli w:

  • Lubinie,
  • Iłowej,
  • Nowej Soli,
  • Józefowie.

– Natomiast w ten weekend, w niedzielę, będziemy w Lubrzy. A w październiku gramy w Wielkopolsce: Gostyń, Konin, Mogilno i Krotoszyn. Na końcu odwiedzimy Brzeg Dolny i Leśna w w woj. dolnośląskim – opowiada Karolina Gorzkowska.

Przypomnijmy. Monodram OTLiA inspirowany jest postacią Miep Gies, która ukrywała Annę Frank i jej rodzinę podczas II wojny światowej. To ona również ocaliła jej pamiętnik.

– Odbiór jest wspaniały, po każdym spektaklu rozmawiam z publicznością: w większości widownię zapełniają seniorzy. To osoby, które pamiętają czasy o których opowiada mój spektakl. Ich refleksje są niesamowite, a czasem wstrząsające – relacjonuje Gorzkowska.

Dyrektor Dworakowski zapowiedział także, iż rok w OTLiA zakończy się koncertem piosenek z różnych spektakli teatralnych w wykonaniu aktorów teatru.

– Chciałbym abyśmy więcej korzystali z dobrodziejstw muzyki w teatrze. Mam dzieję, iż będzie to dobry prezent mikołajkowy dla naszych widzów. A dla nas otwarcie na repertuar nieczysto teatralny.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału