„Trzy pogrzeby i spektakl” – tak, parafrazując tytuł znanego filmu w reżyserii Mike’a Newella, mogłabym podsumować ostatnie dwa miesiące mojego życia. W tym okresie zmarły bowiem trzy bliskie mi osoby i wystawiłam na scenie autorską sztukę teatralną. Dlatego aktualnie moją uwagę zajmują tematy upływającego czasu i... mgły, która go spowija. Myślę sobie mianowicie, iż przyszłość jest niczym film – możemy jej się bać lub nie móc się doczekać, ale zachowujemy do niej dystans jak do fikcji, którą oglądamy na szklanym ekranie. Z tej pozycji jeszcze można zmienić kanał i obejrzeć coś innego.