Zbigniew Wodecki był wirtuozem, który potrafił oczarować każdą publiczność, a jego uśmiech i burza włosów stały się symbolami polskiej estrady. Choć 6 maja obchodziłby swoje 74. urodziny, fani wciąż nie mogą pogodzić się z jego stratą, nucąc nieśmiertelne przeboje, które zostawił po sobie artysta. Mało kto jednak wie, iż jeden z jego absolutnie największych hitów – piosenka, którą śpiewały całe pokolenia – był dla samego muzyka źródłem sporej frustracji. „Strasznie nie chciałem tego nagrać” – wyznał przed laty.