Dziś jest wielką gwiazdą, a kiedyś nie miał grosza. Utrzymywali go znajomi

swiatseriali.interia.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Pedro Pascal, aktor znany z wielu serialowych hitów, takich jak "Gra o tron" czy "The Last of Us", przebył długą i wyboistą drogę na szczyt. Początkowo żył w skrajnej biedzie i nie mógł znaleźć pracy w branży. Jednak dzięki determinacji oraz wsparciu przyjaciół zdołał odmienić swój los. Dziś jest jednym z najpopularniejszych aktorów na świecie i nie może narzekać na brak ofert. niedługo zobaczymy go w drugim sezonie hitu Max.


Pedro Pascal urodził się 2 kwietnia 1975 roku w Santiago w Chile. Jego prawdziwe nazwisko to Balmaceda. Ma rodzeństwo: starszą siostrę Javierę, młodszego brata Nicolása i młodszą siostrę Lux, transpłciową aktorkę i aktywistkę. Jego rodzice byli zwolennikami Salvadora Allende i działali w oporze przeciwko dyktaturze Pinocheta, co zmusiło rodzinę do ucieczki z Chile, gdy Pedro miał zaledwie dziewięć miesięcy. Otrzymali azyl polityczny w Danii, a potem przenieśli się do USA.
W 1999 roku matka aktora zmarła, odbierając sobie życie. Po tym tragicznym wydarzeniu Pedro zaczął używać jej nazwiska - Pascal. Niewielu fanów wie, iż Pedro początkowo trenował pływanie, ale porzucił sport na rzecz aktorstwa. Studiował w Orange County School of the Arts i Tisch School of the Arts na Uniwersytecie Nowojorskim.Reklama


Pedro Pascal stał się sławny dopiero po czterdziestce


Pedro Pascal jako młody aktor nie odnosił wielkich sukcesów. Początkowo występował w rolach epizodycznych w amerykańskich serialach. Został obsadzony w pierwszym odcinku telewizyjnej adaptacji "Wonder Woman" z 2011 roku, ale serial nigdy nie doczekał się premiery. Gdy nie mógł znaleźć pracy jako aktor, dorabiał w restauracji jako kelner. Po latach przyznał w wywiadzie dla "Vanity Fair", iż nie był w tym zbyt dobry.
Pierwszy sukces aktorski nadszedł w 2013 roku, gdy aktor pojawił się w hicie HBO "Gra o tron". Nikomu dotąd znany Pedro Pascal wcielił się w postać Oberyna Martella w czwartym sezonie. Zanim zagrał w serialu przyznał, iż wcześniej był ogromnym fanem produkcji.
Od tamtej pory aktor nie może narzekać na brak propozycji. W 2015 roku zagrał jednego z głównych bohaterów w serialu "Narcos" - postać agenta Javiera Peña. Dwa lata później zagrał w filmie "Kingsman: Złoty krąg".
W 2019 roku wreszcie dostał szansę, by zagrać pierwsze skrzypce. Wcielił się w postać tytułowego Mandalorianina w pierwszym aktorskim serialu z uniwersum "Gwiezdnych wojen". To wtedy zyskał największą sympatię widzów i zgromadził szerokie grono fanów. Co ciekawe, ponoć na planie prawie w ogóle nie korzystał z pomocy kaskadera.
W 2022 roku widzowie mogli go oglądać na wielkim ekranie u boku Nicholasa Cage'a w filmie "Nieznośny ciężar wielkiego talentu", za który zgarnął wspaniałe recenzje. W ostatnim czasie Pascal wystąpił m.in. w drugiej części "Gladiatora". Jednak do jego najgłośniejszej roli należy ta w serialu "The Last of Us", gdzie wciela się w postać głównego bohatera, Joela. Już 14 kwietnia na Max ukaże się wyczekiwany drugi sezon.


Pedro Pascal kiedyś był bez grosza


Prywatnie Pedro Pascal przyjaźni się z aktorką, Sarah Paulson, z którą zna się od czasów, gdy oboje uczęszczali do nowojorskiej szkoły artystycznej Tisch School of the Arts. W rozmowie z magazynem Esquire Paulson ujawniła, iż oddawała koledze część własnego wynagrodzenia, aby ten mógł się utrzymać.
"Były takie momenty, gdy dawałam mu pieniądze na jedzenie. Teraz wszyscy go chcą. I kibicują mu, co moim zdaniem jest wyznacznikiem wielkiej gwiazdy filmowej. Nadszedł czas, by Pedro przejął pałeczkę po innych wpływowych facetach z branży, takich jak Bruce Willis czy Mel Gibson" - wyznała.


W 1999 roku w wieku 24 lat aktor wystąpił w epizodycznej roli w serialu "Buffy: Postrach wampirów". Wówczas wcielił się w postać studenta. Główna bohaterka nawiązuje z nim relację, ale ten niedługo zamienia się w... wampira. W jednym z wywiadów Pascal wrócił pamięcią do tych czasów.
"Moje początki w Hollywood trwały 15 lat. Miałem mniej niż 7 dolarów na koncie. To wtedy przyszła wypłata za serial 'Buffy: Postrach wampirów', która mnie uratowała i sprawiła, iż zostałem w Hollywood i nie straciłem nadziei" - powiedział w rozmowie z Entertainment Tonight.
Pedro Pascal przyjaźni się także z Oscarem Isaakiem. Poznali się w 2005 roku podczas off-broadwayowskiej produkcji "Beauty of the Father", gdzie zarabiali zaledwie 500 dolarów tygodniowo.
"Marzeniem było opłacenie czynszu" – powiedział Isaac Variety o ich ówczesnej sytuacji finansowej.
Czytaj więcej: Co łączy go z gwiazdą "Przyjaciół"? "Dla Jennifer zrobiłbym wszystko"
Idź do oryginalnego materiału