Kłapouchy, jeden z najbardziej charakterystycznych mieszkańców Stumilowego Lasu z „Kubusia Puchatka”, nie należał do tych, którzy każdego ranka z uśmiechem witali nowy dzień. Zwykle spodziewał się raczej deszczu, nieszczęścia albo kolejnego powodu do narzekania. Był melancholijny, pesymistyczny i często przekonany, iż świat nie ma mu nic dobrego do zaoferowania. A jednak jego spojrzenie na rzeczywistość trudno uznać za pozbawione uroku. Czasem rozczula, czasem bawi, a czasem trafia w samo sedno – bo pod warstwą ponurego usposobienia Kłapouchego kryje się zaskakująco dużo życiowej mądrości.