Dziędziel w "Ołowianych dzieciach" drugi raz gra tę samą postać. I bardzo dobrze

natemat.pl 2 godzin temu
Marian Dziędziel zagrał u boku Joanny Kulig w nowym serialu pod tytułem "Ołowiane dzieci", który podbija streaming. Kultowemu aktorowi powierzono rolę generała Jerzego Ziętka. Na Śląsku mówiono do niego per "Jorg". Niewielu widzów wie, iż gwiazdor hitu Netflixa drugi raz wciela się w tę postać.


"Ołowiane dzieci" w reżyserii Macieja Pieprzycy ("Jestem mordercą", "Idź przodem, bracie"), których scenariusz powstał na podstawie prawdziwych wydarzeń, do jakich doszło na Górnym Śląsku w latach 70. ubiegłego wieku, skupia się na losach Jolanty Wadowskiej-Król, zwanej wymownie "śląską Erin Brockovich". Lekarka badała przypadki ołowicy w Szopienicach, zindustrializowanej dzielnicy Katowic, a jej rozprawa doktorska spotkała się z ostrą odpowiedzią PZPR, która starała się zatuszować całą sprawę.

W serialu Netflixa główną rolę zagrała Joanna Kulig ("Zimna wojna"). W obsadzie znaleźli się również Agatę Kuleszę ("Ida"), Kingę Preis ("Córki dancingu"), Michała Żurawskiego ("Heweliusz") oraz Mariana Dziędziela ("Wesele").

Marian Dziędziel gra Jerzego Ziętka w "Ołowianych dzieciach". Słynnym generałem był też w innym filmie


Marian Dziędziel drugi raz miał okazję wcielić się przed kamerą w postać jednego z nielicznych członków władz PRL, na których cześć postawiono pomnik po transformacji systemowej. Uważa się, iż generał brygady Sił Zbrojnych PRL Jerzy Ziętek – choć działał w komunistycznych czasach – miał na względzie przede wszystkim dobro mieszkańców Śląska. Reżyser Kazimierz Kutz mówił o wojewodzie śląskim i katowickim: "Z administrowania w nienormalnym systemie uczynił sztukę".

Przypomnijmy, iż dzięki wpływom politycznym Jerzy Ziętek pomógł wysłać dzieci cierpiące na ołownicę do prewentoriów w Rabce i Istebnej.

Dziędziela pierwszy raz obsadzono w roli "Jorga" w filmie "Gwiazdy" w reżyserii Jana Kidawy-Błońskiego. Fabuła dramatu sportowego z 2017 roku skupia się na losach Jana Banasia, piłkarza śląskich klubów i wielokrotnego reprezentanta Polski. Przed meczem Polonii ze szwedzkim IFK Norrköping namówiony przez ojca sportowiec zdecydował się pozostać na Zachodzie. Rok później powrócił do ojczyzny.

– Po przyjeździe spotkałem się z wojewodą śląskim, Ziętkiem, drugim po Gierku. Przywitał mnie sympatycznie: "I coś ty pieronie nawywijał?". I ciągnął dalej. "Nie martw się, chopie. Też narobiłem parę felerów w życiu, a najgorszy, iż się ożeniłem" – tak Banaś wspominał spotkanie z generałem w wywiadzie na łamach "Magazynu Sportowego" (dodatku do "Przeglądu Sportowego").

W dziele Kidawy-Błońskiego zagrali m.in. Mateusz Kościukiewicz ("Bez wstydu"), Sebastian Fabijański ("Kamerdyner"), Magdalena Cielecka ("Lęk") i Paweł Deląg ("Quo vadis").

Idź do oryginalnego materiału