Dżem dość regularnie możemy oglądać w Krakowie. Dokładnie o tej porze rok temu zespół grał również w Klubie Studio. Wówczas debiutował za mikrofonem Sebastian Riedel który zastąpił Macieja Balcara. Podczas tegorocznego koncertu zabrakło Beno Otręby. W zastępstwie za Bena wystąpił Janusz Frychel. W trakcie piątkowego wydarzenia mogliśmy usłyszeć utwory z pachnącego jeszcze nowością wydanego pod koniec lutego krążka „Sobie potrzebni”. Oczywiście nie zabrakło starych, nieśmiertelnych hitów grupy które z Sebastianem Riedlem pachną wręcz erą z Ryśkiem. Trzeba przyznać iż Sebastian brzmi momentami bardzo podobnie do swojego taty. Z pewnością każdy wokalista tyskiej legendy miał swój własny styl i dodawał niepowtarzalny pierwiastek do jej twórczości, ale to właśnie głos Sebastiana najbardziej wprowadza w klimat starych czasów. Jak już o byłych wokalistach mowa to na scenie podczas finałowego „Whisky” mogliśmy oglądać gościnny występ Jacka Dewódzkiego.
Poniżej prezentujemy zdjęcia z piątkowego koncertu
Foto: Daniel Czmut/LiveFotoFun
