
Najlepsza w moim prywatnym rankingu płyta Czechów. I chociaż znałem zespół już od jakiegoś czasu, dopiero deafwhore, wspominając o nim, zachęcił mnie do bliższego poznania , pisząc , iż to lepsze od Plastyków. Cóż, whore,jak whore, jak zwykle pierdoli, bo Plastycy, to jednak psychorock, a Praski Bober jest mieszanką tego oraz dużej ilości punk rocka w głównej mierze, ale w żaden sposób nie stawia go to niżej od starszego kolegi. Po prostu bardziej wpada w ucho i jest lepiej przyswajalny. A na tej płycie psychodeli bardzo dużo i mimo powierzchownej wesołosci, słychac tu jakąś mroczną nutę, jak chociażby w otwierającym ten krążek kawałku Hrabia X, który mógłby nagrać XIII Stoletti, gdyby tylko potrafili grać oraz mieli większą muzyczną wyobraźnię. ( 13 LATKI BARDZO LUBIĘ, ŻEBY NIE BYŁO ) .
Zamiast słuchać jakiegoś gównianego polskiego punka dla zapijaczonych śmieci z brudstoku, lepiej słuchać czeskiego dla Prażan pijących wino, któremu nazwę ukradł ten zespół.
Statystyki: autor: TITELITURY — 11 min. temu
